AMY WINEHOUSE

Lioness: Hidden Treasures

Lioness: Hidden Treasures

Wykonanie

Nagranie

Filozoficznie zdanie, które wypowiada Franz pod koniec filmu "Psy" - "a kto umarł, ten nie żyje" - zdaje się zupełnie nie mieć przełożenia na muzyczny marketing. Wydawcy pośmiertnego albumu Amy Winehouse mogli być pewni, że płyta, jaka by nie była, i tak odniesie sukces.

Całe szczęście producenci, Salaam Remi i Mark Ronson, nie poszli jednak na łatwiznę, dzięki czemu i trzeci album artystki dorównuje jej poprzednim dokonaniom. Co ciekawe, nie jest to właściwie nic nowego, jednak podane w bardzo przyjemnej i odświeżonej formie.

Opublikowany materiał to głównie znane już kompozycje, ale zaprezentowane w zupełnie nowych aranżacjach, które momentami mogą śmiało konkurować ze swoimi oryginałami. Pojawiło się także kilka zmian w tytułach. Również melodie śpiewane przez Amy zostały w niektórych miejscach zupełnie odmienione, tworząc tak naprawdę nowe kompozycje.

Podczas słuchania płyty żal momentami niespodziewanie ściska gardło, kiedy zdajemy sobie sprawę, że wokalistka nie będzie miała już okazji ponownie wejść do studia. "Lioness: Hidden Treasures" to bez wątpienia dobrze przemyślane pożegnanie artystki z fanami, ale także wspaniały tribute producentów, którzy przez lata współpracowali z Winehouse.

M. Kubicki
UNIVERSAL

GATUNKI MUZYKI
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista lipiec - sierpień 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2020

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu