Legenda muzyki country, songwriter, piosenkarz i gitarzysta Johnny Cash skończyłby 82 lata. Z tej okazji na specjalnej stronie internetowej można było zapalić wirtualną świeczkę zmarłemu w 2003 r. artyście.
Wytwórnia Columbia wydała właśnie album z odnalezionymi przez syna, niepublikowanymi nagraniami. Większość pochodzi z 1984 r., a spośród trzynastu piosenek dwie są autorstwa Casha. "Man in Black", bo tak go nazywano z powodu czarnych garniturów i koszul, jakie nosił, napisał też autobiografię, która wreszcie ukazała się w Polsce.
Johnny Cash zmarł 4 miesiące po śmierci żony June, dzięki której nawrócił się, porzucił narkotyki i alkohol. Jego kariera nabrała blasku, a twórczość dotykała ważnych spraw. Mimo prostych, łatwo wpadających w ucho melodii, jego piosenki były wokalnym majstersztykiem.
Śpiewał barytonem, ale potrafił zmienić tonację w obrębie jednego utworu jak w przeboju "I Walk the Line". Przede wszystkim potrafił tchnąć pozytywną energię w ciężko pracujących Amerykanów. Nawet nie wsłuchując się w słowa, docenimy ujmującą nostalgicznym nastrojem muzykę Johnny’ego Casha.
Album "Out Among the Stars" idealnie nadaje się na wiosenne i letnie podróże samochodem. Słuchając go rozumiem lepiej, dlaczego kierowcy uwielbiają country na długich trasach.
Marek Dusza
COLUMBIA/SONY