Na drugim albumie Benjamin Clementine wznosi się jeszcze wyżej, muzycznie eksploruje całkiem nowe rejony. Jak sam mówi, napisał ten album jako sztukę teatralną. Tak powstała opowieść o dwóch muchach, które wyruszają razem na odkrywanie świata. Jednak wkrótce jedna opuszcza drugą.
Sam artysta pełni rolę narratora tej opowieści. W swoich tekstach podejmuje temat alienacji we współczesnym świecie. Z empatią mówi o emigrantach syryjskich, bo on sam przebył podobną drogę i doskonale wie, co to znaczy być traktowanym jak odmieniec.
Złożoną strukturę jego dzieła zapowiada już pierwszy utwór "Farewell Sonata" z fortepianową introdukcją w stylu Erica Satiego, musicalową wstawką i rockową oprawą. Im dalej zagłębiamy się w jego dzieło, tym więcej niespodzianek na nas czeka.
Czarnoskóry muzyk częstuje nas na "I Tell A Fly" mieszanką jazzowych, soulowych, bluesowych, hiphopowych, triphopowych, alternatywnych, klasycznych i kościelnych brzmień. Nie ma dla niego żadnych ograniczeń, muzyka sięga nieba. Ta płyta to pokaz niczym nieskrępowanej artystycznej wolności.
UNIVERSAL