Artystka koncertuje często po całym świecie, więc na emisję albumu "Hymn" fani musieli czekać aż 5 lat. Projekt został zrealizowany z rozmachem. Potęgę przekazu London Symphony Orchestra wzbogacił udział dwóch chórów oraz licznych muzyków sesyjnych.
Patronat producencki roztoczył doświadczony Frank Peterson. Nagrań dokonano w wielu studiach i chyba to sprawiło, że zarówno głos Brightman, jak i partie orkiestrowe po zmiksowaniu są raz klarowne, raz przeładowane, czy też brzmią nieco sztucznie.
Interpretując nie tylko takie szlagiery, jak "Hymn", "Follow Me" (Bronisława Kapera) czy "Time to Say Godbye", Sarah Brightman wykazuje niecodzienną umiejętność łączenia w homogenną całość śpiewu operowego i rozrywkowego. Pierwszy koncert divy w baśniowej (jak okładka płyty) oprawie muzyczno-scenicznej miał niedawno miejsce w Polsce, więc jak któryś z fanów gatunku przeoczył występ, pozostaje tylko ta płyta.
Decca/Universal
Marek Dusza
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy, m.in. Tonym Bennettem, Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Methenym, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Marcinem Wasilewskim i Włodkiem Pawlikiem, Davidem Cheskym, Cassandrą Wilson, Norah Jones i Patricią Barber. To również audiofil, który promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.
Zobacz artykuły autora