Array
(
[0] => stdClass Object
(
[id] => 14828
[title] => Come
[alias] => fading-colours-come
[categories_id] => 1374
[categories_type_id] => 457
[introtext] => Od punk rocka do ambientu. Długa była droga, którą musiała przebyć Fading Colours, by nagrać prawdopodobnie najlepszy album w swojej karierze. Czy najlepszy oznacza zadowalający? Trochę tak, ale zastrzeżenia są. Wiele kompozycji brzmi po prostu rewelacyjnie. Można by je pomylić z topowymi utworami Pati Yang. Są pomysłowe i hipnotyczne, wprawiają w transowy nastrój.
[date_publish] => 2009-04-05 00:00:00
[categoryTitle] => Inne
[categoryAlias] => inne
[route] => /muzyka/recenzje/inne/14828-fading-colours-come
[categoryRoute] => /muzyka/recenzje/inne
[categoryParenRoute] => /20-lat-audio
[images] => stdClass Object
(
[lidowe] => Array
(
[0] => stdClass Object
(
[content_id] => 14828
[id] => 9431
[width] => 240
[height] => 240
[alias] => lidowe
[src] => /images/4/3/1/9431-fading_colours_come_d_max.jpg
[title] =>
[description] =>
[zrodlo] =>
)
)
)
[image] => /images/4/3/1/9431-fading_colours_come_d_max.jpg
[link] => /muzyka/recenzje/inne/14828-fading-colours-come
)
)
Od punk rocka do ambientu. Długa była droga, którą musiała przebyć Fading Colours, by nagrać prawdopodobnie najlepszy album w swojej karierze. Czy najlepszy oznacza zadowalający? Trochę tak, ale zastrzeżenia są. Wiele kompozycji brzmi po prostu rewelacyjnie. Można by je pomylić z topowymi utworami Pati Yang. Są pomysłowe i hipnotyczne, wprawiają w transowy nastrój.