PHILIPS MCD-908

PHILIPS MCD-908

Philips nie zasypuje gruszek w popiele, i z rynku audiowizualnego wyciska co się da, proponując zarówno bardzo proste i tanie systemy, jak i zaawansowane, relatywnie kosztowne konstrukcje. Ma też w swojej ofercie systemy stereofoniczne, ale taki wybryk jak MCD-908 zdarzył się mu bodaj po raz pierwszy, albo po raz pierwszy od bardzo dawna. W zwartej formie wzorniczej i gabarytowej zaproponowano zestaw do kina domowego uzupełniony dwoma bardzo ambitnymi zespołami głośnikowymi. W systemie nie ma głośników efektowych, nie ma subwoofera, nie ma bezprzewodowej transmisji, za to w kolumienkach są wstęgowe wysokotonowe, a we wzmacniaczu... lampyyy!!!

Ten zestaw nie należy do najtańszych, spodziewa łem się więc, że będzie sporo ważył i prezentował się bardzo wykwintnie. Rzeczywiście pudło dźwigałem jęcząc wniebogłosy, nie było duże, ale za to piekielnie treściwe. To był już pierwszy punkt dla Philipsa. W zestawie są dwa tradycyjne, podstawkowe (czyli w praktyce regałowe), zespoły głośnikowe. Producent w swoich materiałach promocyjnych najbardziej stara się zwrócić uwagę na ten element systemu. Kolumienki nie są miniaturowe, można powiedzieć, że to pełnowymiarowe "monitory". Boczne ścianki zaokrąglono, tył, przód oraz boki pokryto lakierem uzyskując wysoki połysk, górę ozdobiono taflą szkła.

Kolumienka jest trójdrożna. Wysokie tony odtwarza przetwornik wstęgowy napędzany neodymowym magnesem - wstęgowy naprawdę, neodymowy naprawdę. Pod nim znajduje się kopułkowy, tekstylny głośnik średniotonowy. Przetwornik niskotonowy ma 15-cm średnicy i membranę polipropylenową. Bas-refleks ulokowano z tyłu, tam też zastosowano solidne zaciski głośnikowe - pojedyncze, nie do systemu bi-wire, co byłoby już szczytem perwersji, może oczekiwanej przez niektórych audiofilów-fundamentalistów, ale ci przecież i tak Philipsa nie kupią, więc...

Elektronika znajduje się w dwóch segmentach, które trudno jednoznacznie nazwać. Jednym z nich jest wzmacniacz mocy, który zawiera również potencjometr głośności, włącznik sieciowy oraz, naturalnie, wyjścia głośnikowe (również zakręcane i bardzo masywne). W obudowie wzmacniacza znajduje się także zasilacz dla odtwarzacza DVD, obydwa elementy należy połączyć specjalną taśmą. Na froncie odtwarzacza zastosowano jedynie najbardziej istotne funkcje, a więc obsługę napędu, zakładając słusznie, że pozostałe będą wybierane z pilota. Obydwa elementy tkwią w solidnych, metalowych obudowach, których boki wykonane są z tak samo ozdobnych paneli, jak części obudów głośnikowych.

Zaskakującym faktem dotyczącym wzmacniacza jest ten, że producent chwali się doskonałą pracą końcówki mocy w klasie D, a po włączeniu systemu wyraźnie widzimy nagrzewające się lampy. To nie pomyłka, w MCD-908 zastosowano lampowy przedwzmacniacz. Włączenie systemu powoduje początek żarzenia się lampek oraz podłużnych diod ulokowanych na krawędziach bocznych, które dla odmiany lansują kolor niebieski. Efekt wcale nie jest obciachowy, obydwa źródła światła są na to zbyt dyskretne. Z danych producenta wiemy, że moc wzmacniacza jest całkiem potężna: 2x75W RMS. Zespoły głośnikowe można wspomóc aktywnym subwooferem, mamy bowiem monofoniczne (czyli standardowe) wyjście z sygnałem najniższych częstotliwości.

Tylny panel odtwarzacza DVD został znakomicie wyposażony: HDMI, komponent, S-Video, kompozyt, cyfrowe wyjścia światłowodowe i koaksjalne oraz analogowe wyjście audio. Do urządzenia możemy podłączyć również dodatkowe źródło, ale tylko audio, analogową parą RCA. Na tylnym panelu znalazły się również wejścia antenowe (AM i FM), stąd wiadomo, że w tym niewielkim pudełku siedzi również tuner radiowy zapamiętujący 40 stacji i wyposażony w RDS.

Wśród układów wizyjnych znalazły się elementy dość wyrafinowane, na złączu HDMI wyprowadzono bowiem sygnał o rozdzielczościach 1080i i 720p. Z poziomu menu jest nawet możliwość wybrania trybu progresywnego skanowania. Same dekodery wizyjne można uznać za przeciętne - 12 bitów/ 108MHz. System potrafi odczytywać następujące formaty: DVD-V, DVD+R/RW, VCD, SVCD, DivX, Picture CD, MP3 i WMA.

Sterownik prezentuje się kapitalnie. Panel frontowy jest metalowy, prosty, przyciski zostały na nim jedynie "zarysowane" lub jak kto woli "nacięte". Pomimo to wszystkie funkcje dają się zmieniać bez najmniejszego problemu, a komunikacja z urządzeniami jest dobra nawet ze znacznej odległości i niekorzystnego kąta.

Menu otrzymało prostą grafikę znaną z wielu popularnych odtwarzaczy DVD dostępnych na rynku (również firmy Philips). Z niepokojem sprawdziłem, czy da się rozszerzyć ekran do szerokości 16:9, ale okazuje się, że są wszystkie trzy aspekty. W dziale audio można aktywować lub wyłączyć wyjścia cyfrowe, to oczywiście może spowodować nieco zamieszania. Za to okazuje się, że ten świetny system radzi sobie również z sygnałem HDCD, odpowiedni dekoder trzeba jednak uruchomić.

Filtrowanie cyfrowe dźwięku może odbywać się przy standardowej częstotliwości 44,1kHz lub opcjonalnej 88,2kHz. W menu znajdujemy również kilka trybów rozszerzenia stereofonicznego dźwięku za pomocą prostego układu DSP, oprócz tego system zaopatrzony jest w Dolby Digital i DTS. W systemie jest kilka interesujących pozycji dotyczących regulacji obrazu, wśród których znajdują się ostrość, gamma, nasycenie, wypełnienie i opóźnienie luminancji - całkiem ciekawy i nawet poprawnie działający zestaw. Naturalnie urządzenie ma włącznik czasowy pozwalający na zerwanie z łóżka słuchacza zarówno sygnałem z radia, jak i muzyką z płyty.

Odsłuch/obraz

Brzmienie płyt CD (również dobrze dostrojonego tunera radiowego) charakteryzuje się rozmachem, mocą i zdecydowaniem, chociaż sama średnica wydaje być spokojna, zrównoważona, liniowa i opanowana. Porównanie wielkości instrumentów, proporcji planów i uchwycenie wymaganej głębi pokazuje duży audiofilski talent tego systemu. Skraje pasma zostały wyeksponowane, jednak w sposób ani trochę nie zakłócający spójności, bardzo ważnej dla ogólnego wrażenia naturalności. Wysokie tony są dynamiczne i ekspansywne, mają zarówno dużo mocy, szczegółów, jak i powietrza - są naprawdę bogate i wszechstronne, ale grając głośno, chwalą się tym bez ogródek. Dźwięk jest na szczęście bardzo czysty, i metaliczne niepokoje są zupełnie marginalne. Bas też zwraca uwagę - jest sążnisty i poważny. Przy trudnych do odtworzenia nagraniach okazuje się, że potrafi schodzić bardzo nisko bez utraty kontroli, i bez nadmiernego zmiękczania. MCD-908 wychodzi obronną ręką z całkiem trudnych sytuacji.

Płyty DVD pokazują pewne różnice. Średnica zyskuje na znaczeniu, tracą góra i bas. Górze to nie szkodzi, jest po prostu skromniejsza, a wciąż wyrazista, jednak trochę szkoda, że dół skracany jest właśnie w kinie, i nie ma już wcześniejszej efektownej głębi. Ale nikt mu nie zarzuca, że jest ewidentnie zbyt słaby - tyle że dla przekonującej pracy kinowej, przyda się jednak subwoofer. Przestrzenność, zarówno z CD jak i DVD, jest co najmniej bardzo dobra, ale najzupełniej normalna, nie podkreślana działaniem elektroniki. Głośniki wypada rozstawić zgodnie z regułami sztuki.

Za pośrednictwem wyjścia HDMI dało się zobaczyć obraz o znakomitej szczegółowości elementów, dobrze rozciągniętych i głębokich planach oraz efektownej dynamice. Przejścia kolorystyczne były oczywiste, zdecydowane, ale też płynne. Wypełnienie barw okazało się odrobinę zbyt agresywne i bezpardonowe. Zestaw posługuje się bowiem nieco podrasowanymi kolorami podstawowymi, przez co wszystkie elementy mające uchodzić za naturalne są lekko przejaskrawione. Nie przeszkadza to jednak w czerpaniu przyjemności z oglądania, taki rozmach i soczystość mogą się podobać.

PHILIPS MCD-908

  • Obraz Brzmienie mocne, z neutralnym środkiem, bogatą górą pasma i basem w doskonałej kondycji. Do kinowych efektów dużej mocy przyda się subwoofer, ale do muzyki jest niepotrzebny.
  • Produkowany Tak
  • Skład systemu ADVD, S, SA
  • Dekodery surround -
  • Obsługiwane formaty DVD-V, DVD+R/RW, CD, MP3, DIVX
  • Wyjścia wideo HDMI/kompon.
  • Wyjściowa rozdzielczość 1080i
 
 

Testy porównawcze Audio

Podstawowe dane

  • 2 500 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Bardzo solidne i luksusowo wykonane obudowy, logiczna konstrukcja elementów, ambitne audiofilskie akcenty konstrukcyjne - wstęgowy tweeter i lampowy przedwzmacniacz. HDMI w sekcji wizyjnej.
  • Laboratorium: Znakomite wyposażenie w wyjścia. Prosta obsługa, a liczba funkcji całkiem pokaźna. Rewelacyjny pilot.
  • Brzmienie: Bardzo dynamiczny obraz o nasyconych kolorach.
TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Teac koncentruje się na nowoczesnych formach i funkcjach, czego dobrym przykładem jest seria Reference, złożona wyłączni...

HARMAN/KARDON BDS 480

HARMAN/KARDON
BDS 480

Cena: 5 500 zł

KEF V300

KEF
V300

Cena: 3 400 zł

PHILIPS Fidelio E5

PHILIPS
Fidelio E5

Cena: 3 180 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio