LG V40 ThinQ – hi-fi w smartfonie?
05 kwietnia 2019 Sprzęt

Telefon jako źródło odsłuchu? Chyba ewentualnie, żeby na szybko komuś coś pokazać, ale na pewno nie po to, by cieszyć się dobrej jakości brzmieniem. Tak było dotąd. Aż w końcu zdarzyła się niespodzianka. Koreański gigant LG Electronics wszedł we współpracę z legendą hi-fi Meridian Audio. Razem stworzyli telefon, który służy nie tylko do dzwonienia, robienia zdjęć itp., ale również do słuchania muzyki.

Wiadomo, że większość ludzi, szczególnie młodych, i tak słucha swoich ulubionych wykonawców z telefonów. Jakość tego rodzaju praktyk nie przypomina w najmniejszym stopniu kultury prawdziwego smakowania dźwięków. Gdy dochodzą do tego głośniki bluetooth wcale nie robi się lepiej. Być może jedynie głośniej: znika "efekt radyjka plażowego", bo dochodzą sztuczne basy na szkodę wyższych częstotliwości. Czyli pojawia się efekt boomboxa, w którym "boom" dominuje. A poza tym nie ma mowy o dobrych odsłuchu.

Wraz z użyciem słuchawek, nawet tych lepszych, sytuacja nieco się zmienia. Jednak zwykle nie oczekujemy, by w standardowym telefonie producenci montowali przetworniki wysokiej jakości. Dźwięk ze smartfona jest na ogół martwy, reanimowany wirtualnymi basami i syczącą górą, żeby było "dobre" wrażenie. Z pomocą idą wzmacniacze słuchawkowe, przeznaczone dla telefonów, ale one kosztują grube tysiące. Dodatkowo musimy nosić ze sobą niezgrabnie podłączone urządzenia. Jest to jakieś rozwiązanie, choć nie idealne.

Ale oto historia się zmienia i firma LG jako pierwsza zaprasza do współpracy prawdziwych ekspertów od wysokiej jakości dźwięku.

LG V40 ThinQ

LG V40 ThinQ z nagrodą CES Innovation 2019

(Bardzo) krótka historia Meridian Audio

Meridian Audio to prestiżowa marka, mająca na swoim koncie wiele ciekawych innowacji. Została założona w roku 1977. Od tego czasu wprowadziła wiele istotnych rozwiązań na polu komponentów, ale także własnych, w pełni niezależnych sprzętów audio i video, w tym słynne legendarne głośniki DSP 8000, czy M6. Dzięki inżynierom z Meridian Audio możemy odsłuchiwać na Tidalu plików najwyższej jakości. A car-audio tego brytyjskiego producenta towarzyszy niektórym modelom Mc Larena czy Jaguara.

To tyle historii. Teraz pomówmy o tym, co widać i słychać w kontekście współpracy Meridian Audio i LG, na przykładzie telefonu LG V40 ThinQ.

LG V40 ThinQ - pierwsze wrażenia

Pierwsze zetknięcie z urządzeniem wywołuje lekkie speszenie. Smartfon wygląda na przedmiot bardzo ekskluzywny. Ponoć przeszedł wiele testów wytrzymałości wojskowej i zyskał certyfikat MIL-STD810G, więc nie ma czego się bać, ale i tak trzeba trochę czasu, by przekonać się do bardziej śmiałego użytkowania.

Telefon jest bardzo ładny i już na pierwszy rzut oka wielofunkcyjny. Na swym pokładzie ma pięć aparatów, wspieranych sztuczną inteligencją, która ulepsza nasze zdjęcia i sprawia, że wyglądają one bardziej profesjonalnie.

Nie o fotografii dziś jednak, a o muzyce, ale jeszcze słów kilka o wrażeniach dotykowych. W LG V40 ThinQ została zastosowana szklana obudowa Silky Blast. Technologia ta polega na pokryciu tafli szkła mikro-wgłębieniami, co czyni strukturę bardzo ergonomiczną. Telefon nie ślizga się w dłoni, a oprócz tego jest uniwersalny i elegancki. Kiedy to już wiem, oględziny stają się bardziej śmiałe.

LG V40 ThinQ jest z tych dużych i płaskich. Raczej trudny do obsłużenia jedną ręką, ale bardzo dobry do przeglądania filmów czy teledysków. Jako osobisty telewizorek sprawdzi się lepiej niż niejeden wściekle mały no-name umieszczony w domku kempingowym lub pokoju hotelowym.

Dobrej jakości ekran Full HD, zbudowany oczywiście na matrycy OLED, z systemem HDR jest bardzo przejrzysty i wygodny w użytkowaniu. Mało który audiofil słucha muzyki z YouTube’a, ale jeśli chciałby przy okazji obejrzeć teledysk, to na tym wyświetlaczu będzie to dość komfortowe. No dobra, a jak odsłuch?

LG V40 ThinQ ma dobrej jakości ekran Full HD

Dobrej jakości ekran Full HD, zbudowany oczywiście na matrycy OLED, z systemem HDR jest bardzo przejrzysty i wygodny w użytkowaniu.

LG V40 ThinQ - odsłuch

W urządzeniu zastosowano 32-bitowy przetwornik cyfrowo-analogowy HiFi Quad DAC, czyli (jeśli zastosujemy odpowiednie pliki) dźwięk jest tu teoretyczne dwa razy lepszy niż w CD. Warto też zaznaczyć, że rejestracja odbywa się w standardzie 24 bitów i 48 khz. Jeśli sobie taki wybierzemy.

Moje pliki testowe to wave'y. Specjalnie, na początku, odpuszczam mp3. Darujmy sobie schodzenie niżej niż jakość CD. Żadnej dodatkowej kompresji. Stopniowanie jest proste: jeden rodzaj to 16 bit/44.1 khz, drugi to 24 bit/44.1 khz oraz 24/192 khz.

Przerzucam uprzednio przygotowane pliki z laptopa na telefon, tradycyjnie po kablu. Jestem z tego pokolenia, które słuchało winyli, kaset i CD. Nawet wirtualną muzykę wolę mieć u siebie offline, niż gdzieś "w chmurze". Bo co będzie gdy Internetu zabraknie?

Zaczynamy od odsłuchu prosto z telefonu. Wiem, to trochę niepoważne, ale producent gwarantuje, że jest lepiej niż zwykle, więc trzeba to sprawdzić. W istocie jest lepiej, ale nadal mamy efekt radyjka. Oczywiście głośniejszego i bardziej wyraźnego, ale nie oszukujmy się - tak mały głośnik, nawet sprzężony z patentem wykorzystującym konstrukcję telefonu jako pudło rezonansowe niewiele zdziała.

Choć trzeba przyznać, że trochę zdziałał. Dlatego jak najszybciej podłączam słuchawki. Na szczęście producent nie pozbawił nas prostego przywileju posiadania starego dobrego wejścia jack 3.5 mm. Telefon grzecznie pyta, czy chciałbym słuchać w DTS:X 3D Surround czy Hi-Fi Quad Dac. Bądźmy poważni. Przy filmach DTS pewnie się przyda, ale teraz słuchamy muzyki, więc tylko wariant numer dwa.

LG Electronics gwarantuje, że w tej opcji brzmienie będzie jak najbardziej zbliżone do oryginalnego. Choć pewnie znajdą się tacy, np. fani muzyki relaksacyjnej, którym owe 3D bardzo zaimponuje. Ale jeśli ma to być sprawdzenie telefonu pod względem tradycyjnego myślenia według filozofii "hi-fi", to o żadnych takich bajerach nie może być tu mowy. Jedziemy prosto, bez ulepszeń i bez upiększeń.

Wrażenia są zbalansowane i uspokajające. Na szczęście telefon nie próbuje udawać wzmacniacza lampowego i sztucznie podbijać częstotliwości, które dyżurnie zwykle mają wywoływać efekt "wow". Wszystko jest stonowane, grzeczne, wiarygodne. Na dobrych słuchawkach (do testu używam Audio-Technica ART ATH-A900X Monitor oraz Oppo PM1) można sączyć muzykę godzinami. Na budżetowych, starych Sennheiserach HD477 z czasów studiów też daje radę. Gatunki grają różne: od łagodnej kameralnej klasyki, przez jazz, pop, na metalu kończąc.

W każdym aspekcie jest po prostu dobrze. Nie spotykamy się z wrażeniem preparowania szczegółów, które nie istnieją. Ale najważniejsze, że wyraźnie słychać tu kulturę pracy. Innymi słowy nie ma klimatu taniochy, ale także nic tu nie udaje zestawu za sto tysięcy nowych złotych.

Bardzo pięknie rozbudowany środek, powściągliwy, niezbyt głęboki bas i szczegółowa, ale nie sycząca góra, to przyjemna wypadkowa tego, czym powinien się taki sprzęt charakteryzować. Ale zaraz. Mówimy przecież o telefonie, a nie o Hi-Resowym odtwarzaczu albo wzmacniaczu słuchawkowym za 4000 zł. Przy LG V40 ThinQ łatwo o tym zapomnieć.

Smartfon wygląda na przedmiot bardzo ekskluzywny. Ponoć przeszedł wiele testów wytrzymałości wojskowej i zyskał certyfikat MIL-STD810G.

Współpraca ze Spotify i Tidalem

Sprawdźmy jeszcze jak telefon współpracuje ze Spotify i Tidalem. W tej pierwszej opcji posłuchamy mp3 320, a w drugiej najwyższej jakości FLAC-ów. Trudno, skoro kompresja być musi, wybierzmy najlepszą z dostępnych. O ile mp3 w streamingu brzmi jak mp3, o tyle pliki z Tidala grają wybornie. No cóż, Meridian z Meridianem zawsze zabrzmi podwójnie dobrze. Co do odsłuchu online, mamy też dostępną ogromną bibliotekę najróżniejszych rzeczy, bez konieczności logowania się w serwisach.

Czas na odsłuch po podłączeniu do domowego stereo. Zaznaczam, że dysponuję prostym, podstawowym, ale przyzwoitym zestawem opartym o wzmacniacz Denona PMA 720 AE i monitory KEF Q350. Oba te sprzęty były recenzowane w renomowanych czasopismach i zyskały wysokie noty. Oczywiście w swoich kategoriach cenowych. Nie jest to ekwipunek drogi, ale tym lepiej, bo przecież większość ludzi ma w swoich domach wyposażenie raczej za rozsądną cenę. Podłączamy i słuchamy.

Tu znów wrażenie wielkiej ulgi. Telefon nie udaje lampowego przedwzmacniacza i niczego nie narzuca. Właściwie można by stworzyć ogromną, klimatyczną playlistę na miły wieczór ze znajomymi, zostawić wszystko i pić wino. Co Wy na to?

LG V40 ThinQ to bardzo nowoczesny, elegancki i ciekawy telefon, mający na swym pokładzie wszystko, co niezbędne do słuchania muzyki w ruchu. Co ważne, muzyki w naprawdę dobrej jakości.

Współpraca LG Electronics z Meridian Audio przyniosła zaskakujący efekt. Owszem odsłuch z telefonu nie zastąpi wrażeń obcowania z najwyższej jakości sprzętami stereo, ale jeśli ktoś lubi mieć muzykę przy sobie, a nie chce inwestować w oddzielny odtwarzacz, albo wzmacniacz słuchawkowy, na pokładzie LG V40 znajdzie niezbędny kombajn do odtwarzania plików wysokiej jakości.

Na każdym poziomie jest po prostu ok. Nie ma wrażenia sztuczności i przegięcia w żadną stronę. Nie ma też wrażenia "taniego soundu", ani (co ważniejsze) emulacji drogiego. Dźwięk jest, po prostu, na poziomie. Nic nie żenuje. Nic nie stuka, nic nie puka. Koreańczyk uśmiechał się jak sprzedawał. Pewnie z dumy.

W porównaniu z rynkową ofertą smartfon wydaje się dość drogi, ale bez wątpienia zostawia konkurencję w przedbiegach. A jeśli dodamy do tego aspekt zbliżenia do prawdziwego hi-fi, LG V40 ThinQ jawi się jako najnowszy Aston Martin wśród przyzwoitych Volkswagenów.

LG V40 ThinQ - tylna ścianka

Dane techniczne:

- Ekran: 6.4" 19.5:9 OLED
- Procesor: SDM845 (Napali), 2.7 GHz Octa
- Rozmiar: 158.7 x 75.8 x 7.79 mm
- Waga: 169 g
- Aparat główny:
12 MP (standardowy), f/1.5, 1/2.6", 1.4 µm 78˚
12 MP (teleobiektyw), f/2.4, 1/3.4", 1.0 µm, 45˚
16 MP (super szeroki), f/1.9, 1/3.1", 1.0 µm, 107˚
- Aparat dodatkowy:
8 MP (standardowy), f/1.9, 1/4",1.1 2µm, 80˚
5 MP (szeroki), f/2.2, 1/5", 1.12 µm, 90˚
- Bateria: 3,300 mAh
- Pamięć RAM: 6 GB
- ROM: 128 GB
- AI CAM
- Google Assistant, Google Lens
- Rozpoznawanie głosu do 5 m
- Dźwięk: Quad DAC, Głośnik Boombox 1.1
- DTS:X 3D
- Wejście: Jack 3.5 mm (deklarowana impedancja "300 Ω")
- Trwałość: IP68 + MIL-STD 810 G
- Budowa: Metal + Szkło 3D
- Inne: Dual SIM Hybrydowy: nano SIM + nano SIM / nano SIM + micro SD

Ocena:

- Wygląd: 5
- Brzmienie: 5 (w tej kategorii cenowej, na tle rynku hi-fi)
- Funkcjonalność: 4 (za duży rozmiar)
- Relacja cena - jakość: 4

Michał Dziadosz

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu