Szósty album Krzysztofa Napiórkowskiego trafi do serca tym, którzy staną na chwilę, by wsłuchać się w mądre teksty zachęcające do refleksji. Tego, że "Semi Electric" wpadnie wszystkim w ucho, jestem pewien, bo jest muzycznie różnorodny, atrakcyjnie zaaranżowany, perfekcyjnie wykonany, znakomicie nagrany i zmiksowany.
Te wszystkie aspekty składają się na doskonałe dzieło literacko-muzyczne, jakim raczy nas czołowy bard polskiej piosenki. Niezwykle uzdolniony muzyk i poeta w jednej osobie, obdarzony miłym dla ucha, łagodnym głosem jest mistrzem interpretacji wierszy o tematyce egzystencjalnej.
"Semi electric" otwiera miłosna rozterka opiewana w wierszu "Nigdy nie wrócę". Krzysztof Napiórkowski sam zagrał intrygujący wstęp na fortepianie Fender Rhodes i dośpiewał sobie chórki. Ballada ma nieoczekiwany, mocny finał, podkreślający nieodwracalną decyzję poety.
Do wiersza Joanny Kondrat "Jasny" dopisał chwytliwą melodię w szybkim tempie. Warto tego utworu posłuchać kilka razy, żeby w słowach odszukać głęboką myśl o czasie, który "topi troski w wartkim nurcie zajść".
Krzysztof Napiórkowski zaśpiewał też trzy wiersze słynnego walijskiego poety Dylana Thomasa w przekładzie Stanisława Barańczaka. Zabiorę "Semi electric" na wakacje, żeby odpoczywać przy muzyce i rozważać słowa.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.