Dzięki temu Aarset jest w stanie wykreować całą paletę nie opatentowanych brzmień i współbrzmień. Najnowsza propozycja często nawiązuje do orientalnych i melancholijnych klimatów ("Sign of Seven", "Drobale Saray") przełamywanych dynamicznym free-jazz-industrialem.
Można nawet stawiać pytanie, czy to jeszcze nu-jazz, czy od tego idiomu nie oddaliliśmy sie zbyt daleko, a przybliżyliśmy do Pink Floyda. Tematy, partie zaaranżowane i improwizowane zlewają sie najczęściej w jedną całość, melodie uchwycić trudno, natomiast naszą świadomość atakuje przede wszystkim intensywny rytm i rozmyte trans-ambientowe pejzaże dźwiękowe.
Album został zrealizowany w kwartecie multiinstrumentalistów, gdzie oprócz gitary, basu i perkusji wykorzystano instrumenty klawiszowe i rozmaite przystawki. Pewne ozdobniki wniósł jeszcze klarnet basowy i bandżo. Ten pierwszy z wyczuciem uszlachetnił "Quicksilver Dream", ten drugi dograł partie w "Still Changing", której realizacja symulacją elektroniczną wydaje sie niemożliwa. "Black Noise" stawia na równe nogi nerwowym rytmem perkusji, przesterowaną gitarą i zsamplowanym zgiełkiem, do którego nawiązuje też zakonczenie płyty.
UNIVERSAL MUSIC
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł