Repertuar na płytę "Passing Train" Joel Harrison przygotowywał przez sześć lat. Partie wokalne miał powierzyć gościom, ale w końcu sam przyjął rolę bluesowo-folkowego barda. Jego styl przypomina Robbiego Robertsona, blisko mu też do Jamesa Taylora i Randy`ego Newmana.
Pamiętacie, na czyjej płycie wystąpiła Norah Jones zanim została odkryta przez Blue Note? Właśnie na "Free Country" Joela Harrisona. Ten amerykański gitarzysta i kompozytor cieszy się renomą i uznaniem w kręgach ambitnych twórców za nietuzinkowe podejście do muzyki. Do tej pory wokalnie udzielał się z rzadka, bo śpiewanie uważa za trudne zajęcie.
Repertuar na płytę "Passing Train" Joel Harrison przygotowywał przez sześć lat. Partie wokalne miał powierzyć gościom, ale w końcu sam przyjął rolę bluesowo-folkowego barda. Jego styl przypomina Robbiego Robertsona, blisko mu też do Jamesa Taylora i Randy`ego Newmana. A że kompozytorem jest znakomitym, aranżerem również, albumu "Passing Train" słucham z przyjemnością. Sporo tu się dzieje: bluesowe i rockowe gitary, chórki, sekcje instrumentów dętych, organy, porywający, motoryczny rytm, chwytliwe melodie i ten prosty, nawet nieco siermiężny sposób śpiewania. Ale dzięki temu Harrison jest bardziej autentyczny niż profesjonalni wokaliści. Zresztą, przekonajcie się sami.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.