Wywiady
Paweł Ostrowski z The Sixpounder: Jeśli ktoś ma otwartą głowę, to doceni nas na scenie
Pamiętam nasz najmniejszy koncert świata kilka lat temu, kiedy graliśmy w naprawę małym katowickim klubie dla 10 osób. To był czad. My i tak się dobrze bawiliśmy. Dla nas koncerty to impreza, więc jak jest 5 osób to jest dobrze, jak jest 5000 też super - mówi Paweł Ostrowski z The Sixpounder.