Dlaczego postuluje się, aby charakterystyka przetwarzania urządzeń była płaska, skoro charakterystyka czułości ucha ludzkiego płaska wcale nie jest?

Dlaczego postuluje się, aby charakterystyka przetwarzania urządzeń była płaska, skoro charakterystyka czułości ucha ludzkiego płaska wcale nie jest?

Akustyka

Dowodzenie odwrotne, że sam kształt krzywej izofonicznej oznacza konieczność "podbijania" niskich i wysokich częstotliwości w celu uzyskania takiej samej głośności dźwięków z całego pasma, jest błędne - przecież słuchając dźwięków z naturalnych źródeł, a nie za pośrednictwem sprzętu, nie wprowadzamy żadnej korekcji; to, co odbieramy jako "naturalne brzmienie", odbieramy właśnie wedle krzywych izofonicznych, gorzej słysząc niskie i najwyższe częstotliwości (i wreszcie nie słysząc w ogóle częstotliwości spoza zakresu akustycznego, które słyszą niektóre zwierzęta).

Natomiast wartym rozważenia argumentem za wprowadzaniem korekcji są różnice między krzywymi izofonicznymi - jeżeli słuchamy bardzo cicho, a słuchamy muzyki, która w swoim naturalnym źródle gra głośniej, to odtworzenie oryginalnych proporcji tonalnych wymaga skorygowania charakterystyki o te różnice, które dzielą krzywe izofoniczne dla odpowiednich poziomów głośności. A ponieważ na niższych poziomach (w tym przykładzie na poziomach odtwarzania dźwięku przez sprzęt) krzywa izofoniczna ma bardziej podniesione zakresy niskich i wysokich częstotliwości, niż na wysokich poziomach, więc uzasadnione jest wzmocnienie tych zakresów o tę różnicę - ale tylko o różnicę, a nie odtwarzanie kształtu krzywej izofonicznej.

Można jednak wyobrazić sobie sytuację odwrotną, chociaż mało prawdopodobną - gdy ktoś lubi głośno słuchać akustycznej gitary czy wokali, i słucha ich głośniej niż brzmią one w rzeczywistości, powinien skraje pasma... przytłumić. A teraz każdy wyciąga z tych faktów takie wnioski, jakie mu się bardziej podobają.

Zobacz także
Audio - maj 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Wzmacniacze zintegrowane, dzięki coraz bogatszemu wyposażeniu, wchodzą często w rolę źródeł. Cyfrowe wejścia, Bluetooth, a nawet moduły sieciowe, to elementy widywane tak często, że już niemal standardowe - przynajmniej w zakresie cenowym 3000-4000 zł, którym ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj