ATOLL IN400

ATOLL IN400
Moc z Normandii

W roku 2001 firma Atoll wybudowała w Normandii fabrykę, która dzięki nowoczesnej architekturze stała się jedną z wizytówek regionu. Chociaż w Paryżu Normandczycy traktowani są niemal jak obcokrajowcy (film "Jeszcze dalej niż północ"), to wszystkie urządzenia Atolla noszą dumny napis "Made in France". IN400, podobnie jak sama fabryka, ma ciekawy projekt plastyczny i jest najmocniejszym wzmacniaczem w historii Atolla.

Z zewnątrz wzmacniacz Atoll IN400 prezentuje cechy dobrego wzornictwa przemysłowego. Z punktu widzenia designera ideowo nie różni się on od np. robota kuchennego, trzeba tylko "zmieścić" się w ramach narzuconych funkcji, stworzyć projekt przyjazny i ciekawy.

Front Atolla IN400 , wykonany z grubego płata aluminium, nie jest prostokątny - przypomina rozciągnięty trapez z zaokrąglonymi rogami. Z obydwu boków ciągną się duże radiatory - właśnie w ich połączeniu z przednią ścianką tkwi sedno pomysłu: radiator jest ścięty tak, aby przechodził w płynny sposób z prostej części blisko tylnej ścianki (prostokątnej) w przednią (trapezową). Wymagało to oczywiście wykonania tych radiatorów w ramach specjalnego zamówienia, co znacznie podrożyło przedsięwzięcie, ale z drugiej strony przyniosło niezwykły efekt.

Gałki na przedniej ściance Atolla IN400 mają także nietypowe kształty, w dodatku nie są to tylko pokrętła, ale także przyciski. Dzięki ich wielofunkcyjności można było poprzestać tylko na nich, mimo że wzmacniacz ma rozbudowane menu. Pomiędzy gałkami znajduje się duży niebieski wyświetlacz typu dot-matrix, a niżej, po lewej stronie - gniazdo typu duży jack dla słuchawek. Na wyświetlaczu odczytamy siłę głosu, wybrane wejście, a po naciśnięciu gałki wzmocnienia zmienimy balans między kanałami.

Możemy też przyciemnić lub wyłączyć wyświetlacz (wyświetlacz na chwilę "ożywa" po naciśnięciu którejś z gałek i zaraz się wyłącza). Te same funkcje powtarza pilot zdalnego sterowania, który umożliwia sterowanie odtwarzaczem CD/DVD i tunerem Atolla.

Wszystkie napisy oraz logo zostały wygrawerowane, a nie wykonane sitodrukiem. Dzięki temu będą wyglądały równie dobrze za kilkadziesiąt lat.

Gniazda, wejścia, wyjścia...

Pomiędzy pojedynczymi parami złoconych gniazd głośnikowych umieszczono podwójny rządek gniazd RCA - solidnych, przykręcanych do obudowy. Z pięciu wejść liniowych jedno ma pętlę do nagrywania (Tape). Obok znajduje się wejście by-pass, którym wchodzimy bezpośrednio na końcówkę mocy (przeznaczenie: zewnętrzny przedwzmacniacz lub integracja z systemem kina domowego) oraz dwie pary wyjść z przedwzmacniacza. Jest też para wejść XLR (hot=2). Gniazdo IEC 16 A zintegrowano z mechanicznym wyłącznikiem sieciowym oraz bezpiecznikiem. Poniżej schowano największą niespodziankę - wejście cyfrowe USB na kwadratowym gnieździe typu "B".

Wyglądający na prosty układ wzmacniacza został zmontowany na jednej dużej, wielowarstwowej płytce drukowanej ze złoconymi ścieżkami, wspomaganej dwoma mniejszymi. Jedna z nich to układ wejściowy, z przekaźnikami przy wejściach i układami scalonymi przy wyjściach, pozwalającymi konfigurować wyjścia. Drugą ulokowano przy przedniej ściance, a na niej mikrokontroler z logiką urządzenia oraz manipulatory - wzmocnienia oraz selektora wejść. Siłę głosu regulujemy podobnie - to tylko enkoder sterujący scaloną drabinką.

Układ zasilający

Najwięcej miejsca zajmuje bardzo rozbudowany układ zasilający. Jego podstawą jest potężny transformator toroidalny; począwszy od uzwojeń wtórnych niemal cały układ ma postać dual-mono. Osobno poprowadzono uzwojenia dla końcówek mocy - lewego i prawego kanału - oraz osobno dla przedwzmacniacza; oddzielny bieg ma też zasilacz logiki. Dwa ostatnie wyposażono w kilkakrotnie regulowane zasilacze stabilizowane. Napięcie dla końcówek nie jest stabilizowane, tylko filtrowane za pomocą dwunastu kondensatorów elektrolitycznych z logo Atolla. Sygnał z wejścia trafia albo na płytkę z przekaźnikami (wejścia RCA), albo na główną (XLR), gdzie jest desymetryzowane. W końcówce zainstalowano po cztery pary tranzystorów IRFP9410 + IRFP150N; to nowoczesne MOSFET-y (HEXFET-y) piątej generacji o wysokim napięciu zasilania, a na wyjściu - przekaźniki odcinające w przypadku przeciążenia. Gniazdo słuchawkowe wydaje się pobierać sygnał z wyjścia głośnikowego.

Wejście USB uzbrojono w stary odbiornik cyfrowy/konwerter USB-S/PDIF/przetwornik DAC Burr-Browna PCM2706, ograniczający przetwarzanie sygnału do 48 kHz i 16 bitów. Na płytce widać piny, do których można wpiąć płytkę przedwzmacniacza gramofonowego. Do testu dostarczono wersję bez tej płytki. Jeśli zostanie zamontowana, wejściem gramofonowym będzie Aux - dlatego właśnie ono rozpoczyna rządek wejść, a nie - jak zwykle - port CD. Nad gniazdami RCA wywiercono mały otwór, w który zostanie wówczas wkręcony zacisk uziemienia.

Odsłuch

Znając nieco ciepławy dźwięk starszych wzmacniaczy Atolla, mający swego rodzaju nalot "old school" - fajny, przyjemny, ale daleki od neutralności - nie byłem na coś takiego przygotowany. Teraz wszystko jest dobrze poukładane, nic nie wyskakuje ani nie jest wyraźnie przytłumione. Od czegoś trzeba jednak zacząć… może od średnicy. Jest ona w INT400 nasycona, a przy tym precyzyjna. Posłuchałem sporo jazzu z lat 50. i byłem pod wrażeniem.

Głos Ann Richards z płyty "Ann, Man!" miał duży wolumen, znajdował się wyraźnie z przodu, jednocześnie zachowane zostały naturalne relacje przestrzenne, jak gdyby wokalistka rzeczywiście stała przed instrumentami. Jeszcze mocniej ten efekt skupienia na liderze było słychać na płycie Youn Sun Han "Same Girtl". Wraz z tym otrzymujemy umiejętnie pokazaną fakturę. To nie woskowe laleczki, a żywe instrumenty, z brudem, z elementami niemuzycznymi, z prawie unikalnym kształtem. Pod tym względem Atoll zagrał lepiej niż wiele wzmacniaczy lampowych, sklejających wszystko w jedną, ciepłą kluchę, tylko udającą naturalność.

Wysoka moc odgrywa też swoją rolę w budowaniu tak dobrego przekazu. Na pierwszy rzut ucha, Atoll In400 gra nieco twardym, wykonturowanym dźwiękiem, lecz większość wzmacniaczy gra albo zbyt miękko, albo… zdecydowanie zbyt twardo. Tutaj wahadło zostało przesunięte - subiektywnie - w stronę twardości, ale po jakimś czasie słychać z dobrymi kolumnami, że w tym konkretnym przypadku wychodzi to muzyce na dobre. Nie tylko w odtworzeniu orkiestr symfonicznych czy klubowych remiksów - choć to im akurat służy najbardziej - ale również przy małych składach, z głosem, gitarą, kontrabasem.

Rozdzielczość i dynamika niskich częstotliwości jest wybitna. Bas zdolny do szybkich oraz niskich zejść - wciąż mocny i treściwy. Zatem jest świetnie, ale nie idealnie - zawsze da się lepiej, nawet za te pieniądze. Tym razem chodzi o górę pasma. Jest w porządku. Nie jest jasna, ostra czy metaliczna, ale nie jest też wyrafi nowana. Nie ma takiego oddechu, barwy i subtelności, jak kilku konkurentów… zwłaszcza lampowych.

Chciałem też posłuchać wyjścia słuchawkowego. Oglądając środek wiedziałem, że to nic nadzwyczajnego, że sygnał biegnie do niego z wyjść głośnikowych. Mimo to dźwięk jest bardzo dobry. Mając wzmacniacz Atoll IN400, nie widziałbym potrzeby kupowania zewnętrznego wzmacniacza słuchawkowego, chyba że naprawdę drogiego.

I na koniec wejście USB: słychać typową dla zastosowanego tu odbiornika słabą dynamikę i rozdzielczość. Jako dodatek jest OK, ale nie jako wejście dla poważnego źródła cyfrowego.

ATOLL IN400

  • Produkowany Tak

Laboratorium

Atoll jest przedstawicielem frakcji tranzystorowej, w tym teście walczy o prymat najmocniejszego urządzenia z Luxmanem i walkę tę wygrywa, chociaż pewnym kosztem...Moc urządzenia przy 8 omach wynosi 177 W oraz 2 x 169 W. Przy 4 omach możemy liczyć aż na 272 W oraz 2 x 261 W. Rezultaty takie dostępne jednak będą przy relatywnie wysokim napięciu wejściowym, sięgającym 0,9 V.

Obok wysokiej mocy otrzymujemy, niestety, wysoki poziom szumu, który sięga aż ...74 dB. Pod tym względem Atolla zawstydza niejeden lampowiec. Dynamika "dołowana" przez wysoki szum nie może osiągnąć granicy 100 dB.

W pasmie przenoszenia (rys.1.) delikatnie niedomagają najwyższe częstotliwości, ...3 dB przypadają na 66 kHz przy 8 omach i 62 kHz przy 4 omach, natomiast praca w zakresie niskotonowym aż do granicznych 10 Hz jest wzorowa.

Rys. 2. pokazuje tendencję do generowania szeregu zniekształceń, w których dominujące są nieparzyste ... trzecia (...61 dB), piąta (...64 dB) i siódma (...66 dB), widać je aż do dziewiętnastej włącznie, wszystkie powyżej ...80 dB. Wśród parzystych najmocniejsza - druga ... ma poziom ...66 dB, a kolejne do osiemnastej widać powyżej ...90 dB.

Wysokie zniekształcenia znajdują również odbicie na wykresie z rys. 3., poziom THD+N powyżej 0,1 % utrzymuje się w całym zakresie użytecznej mocy wyjściowej, jedynym pocieszeniem jest płaski kształt charakterystyk gwarantujący zbliżony poziom zniekształceń w dużym zakresie mocy. Nieco lepiej prezentuje się krzywa dla 8 omów. Jak na tranzystor o dużej mocy, niski jest też współczynnik tłumienia. Pod względem pomiarowym, poza wysoką mocą, IN400 ma niewiele do pokazania.

 
 

Podstawowe dane

  • 18 900 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Znakomita budowa mechaniczna w pięknym projekcie plastycznym.
  • Laboratorium: Wszystkie potrzebne przyłącza, razem z USB, a także dobre wyjście słuchawkowe; Parametry - dużo watów w każdych warunkach obciążeniowych, ale pozostałe parametry są mniej imponujące.
  • Brzmienie: Zrównoważone, z głębokim środkiem i fantastycznym basem; góra porządna, lecz mało wyrafinowana.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

EXPOSURE 3010S2D

EXPOSURE
3010S2D

Cena: 8 000 zł

MUSICAL FIDELITY M5si

MUSICAL FIDELITY
M5si

Cena: 9 900 zł

NAD D7050

NAD
D7050

Cena: 4 400 zł

MARANTZ HD-AMP1

MARANTZ
HD-AMP1

Cena: 5 000 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio