Grupa w atrakcyjny dla młodego słuchacza sposób przełożyła dość hermetyczną twórczość solidarnościowego barda na język reggae i nic tu nie zgrzyta.
Chociażby dla zniewalającego wykonania "Modlitwy o wschodzie słońca" trzeba tę płytę mieć.
POMATON EMI
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł