Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Abnormally Attracted To Sin

TORI AMOS
Abnormally Attracted To Sin

Adult contemporary

Każdy uwielbia Tori Amos, prawda? Cóż się dziwić. W swojej kategorii jest artystką niezastąpioną. Dzięki takim działaniom jak duet z Maynardem J. Keenanem czy nagranie coveru "Smells Like Teen Spirit" przypodobała się również fanom innych gatunków niż przez nią reprezentowany. Poza tym, kobieta ma klasę i przez lata swojej kariery nie zepsuła się jak większość pseudo-gwiazdek. Na "Abnormally Attracted To Sin" pokazuje, że nadal ma "to coś".

Po wydaniu "Little Earthquakes" każdy kolejny album Tori Amos rodzi we mnie przekonanie, że może to właśnie jest ta chwila - album życia, który przebije wiekopomny debiut. Najbliżej tego momentu artystka była ponad dekadę temu z krążkiem "From The Choirgirl Hotel". Premiera dziesiątej płyty mogła być idealną chwilą na opus magnum, ale niestety...

Doświadczona Amos nie zawodzi, ale również nie zachwyca. Pod względem muzycznym materiał można zakwalifikować gdzieś pomiędzy spokojniejszymi wydawnictwami, takimi jak "Scarlet's Walk" czy "The Beekeper" z dodanymi elementami elektronicznymi. Ponownie Tori wykorzystuje całą przestrzeń jaką dała jej płyta.

Nie jest to jednak concept album, jak ostatnie, złożone z 23 części "American Doll Posse". Tym razem jest prościej, choć wraz z płytą CD, słuchacz otrzymuje sporo wrażeń wizualnych dzięki załączonemu DVD "Visualettes", które jak sama nazwa wskazuje, ma również odwołać się do odbioru wzrokowego fanów Amerykanki. Choć klimat płyty jest dość jednostajny, sporo tu dość męczącej, gatunkowej przeplatanki. To w niektórych punktach dość uciążliwe doświadczenie, nie tylko ze względu na wspomnianą długość albumu, która wskazuje około 75 minut. Jest tu wiele świetnych utworów, choćby otwierający krążek "Give" czy "Lady In Blue", na przekór nie nużący, mimo że znajduje się na końcu i trwa najdłużej, bo ponad 7 minut.

Już po kilkudziesięciu odsłuchach "Abnormally Attracted To Sin" zadaję sobie pytanie, czy gdyby album był o 20 minut krótszy, przez co zrównałby się pod względem czasu z "Little Earthquakes" to byłby lepszy? Myślę, że tak. Obecnie Tori Amos zdaje się zadawalać jedynie swoich wiernych fanów, którzy pragną z jej strony każdej formy ekspresji. Z drugiej strony, po 17 latach działalności artystycznej trudno wymagać od niej chęci udowadniania czegokolwiek. To chyba dobrze... albo niezupełnie.

M. Kubicki
Universal Music Group

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Zakupy

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>PAULINA PRZYBYSZ</span> Chodź tu

PAULINA PRZYBYSZ Chodź tu

 Elevate

Elevate

<span>DANISH STRING QUARTET</span> Last Leaf

DANISH STRING QUARTET Last Leaf

<span>STEFANO BATTAGLIA</span> Pelagos

STEFANO BATTAGLIA Pelagos

<span>PIANOHOOLIGAN</span> 24 Preludes & Improvisation

PIANOHOOLIGAN 24 Preludes & Improvisation

<span>SYMCHA KELLER</span> Bramy

SYMCHA KELLER Bramy

<span>NORAH JONES</span> Day Breaks - Deluxe Edition

NORAH JONES Day Breaks - Deluxe Edition

<span>NATALIA PRZYBYSZ</span> Światło nocne

NATALIA PRZYBYSZ Światło nocne

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio