Jedenaście lat temu ukazał się jego pierwszy solowy album "Eulogy for Evolution", a artysta odbył trasę koncertową z Sigur Rós. Pierwszym znakiem, że jego muzyka trafia w czas intrygując wymagających słuchaczy, był wyprzedany koncert w londyńskim Barbican Center. A potem nastąpiło lawinowe zainteresowanie na całym świecie.
W 2015 r. Ólafur Arnalds zrealizował The Chopin Project, dedykując go babci, z którą razem słuchał sonaty Fryderyka kilka godzin przed jej śmiercią. Jego czwarty album "Re:member" powstał z wykorzystaniem oryginalnego systemu instrumentów, które sam zbudował i nazwał Stratus. To dwa automatyczne fortepiany sprzężone z trzecim, na którym gra sam Olafur. W rezultacie powstają nieoczekiwane efekty brzmieniowe, połącznie elektroniki z fortepianem, któremu towarzyszą smyczki: kwartet i orkiestra, instrumenty dęte i perkusyjne. Prawdziwie hipnotyczny, wciągający album.
Mercury KX/Universal
Marek Dusza
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy, m.in. Tonym Bennettem, Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Methenym, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Marcinem Wasilewskim i Włodkiem Pawlikiem, Davidem Cheskym, Cassandrą Wilson, Norah Jones i Patricią Barber. To również audiofil, który promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.
Zobacz artykuły autora