Ta wrażliwość na ludzką krzywdę, niesprawiedliwość i zakłamanie świata jest dla niej drogowskazem po dziś dzień. Mimo zaawansowanego wieku wciąż potrafi poruszyć u słuchacza najczulsze struny.
Na jej nowym albumie - "Sad And Beautiful World" - doskonałą robotę wykonał producent Brad Cook (Bon Iver, Waxahatchee, Nathaniel Rateliff). Wyszedł z założenia, że najważniejszy jest głos artystki, wciąż bardzo emocjonalny, doskonale pokapotrafiący oddać ducha Ameryki. Dopiero później rozbudowywał utwory o kolejne warstwy dźwiękowe, dbając o to, by nigdy nie przytłumić wokalnego przekazu. W nagraniach pojawia się plejada gości tej miary, co Buddy Guy, Bonnie Raitt, Jeff Tweedy, Derek Trucks, Katie Crutchfield, MJ Lenderman i Justin Vernon.
Na płycie znalazły się zarówno nowe interpretacje klasyków, jak i oryginalne kompozycje. Kilka dekad kariery pozwala jej ze swobodą poruszać się po takich stylach, jak blues, gospel, soul, rhythm’n’blues, bluegrass, rock i pop. W każdym z nich Mavis Staples czuje się jak ryba w wodzie. Jej śpiew głęboko porusza, wciąga słuchacza w niemal modlitewny stan i napawa otuchą.
Anti/Sonic