Ostatnio rzadko sięgam po płyty z muzyką klasyczną. Do tej zachęcił mnie podtytuł: Songs from
Spain and Argentina i nazwisko altowiolistki Kim Kashkashian.
Nagrania ECM potrafią uchwycić piękne
brzmienie i subtelną technikę ormiańskiej wirtuozki.
Ostatnio rzadko sięgam po płyty z muzyką klasyczną. Do tej zachęcił mnie podtytuł: Songs from
Spain and Argentina i nazwisko altowiolistki Kim Kashkashian.
Nagrania ECM potrafią uchwycić piękne
brzmienie i subtelną technikę ormiańskiej wirtuozki.
Tu znajdziemy jej duet z pianistą Robertem Levinem,
specjalizującym się w interpretacjach Mozarta i kompozytorów
francuskich. Stąd już niedaleko do Hiszpanii
i bliskiej jej kulturowo Argentyny. Zresztą oboje
czują się doskonale w tym repertuarze.
Myślą przewodnią albumu były pieśni. Kim pamięta
z dzieciństwa, jak ojciec śpiewał jej ludowe piosenki.
Musiały wywrzeć na nią duży wpływ, bo melodyjność
słychać w każdym pociągnięciu jej smyczka. Jest
jedną z nielicznych, która potrafi skłonić do śpiewania
dużą, toporną altówkę. W jej dłoniach brzmi wręcz jak
skrzypce z dodatkową, nisko nastrojoną struną. Jednak
nie technika budzi tu podziw, a stworzony nastrój
celebracji pięknych melodii.
Na płycie znajdziemy kompozycje Manuela de Falli
(cykl pieśni napisanych dla Idy Godebskiej), Carlosa
Guastavino, Alberto Ginastery, Carlosa Buchardo i Enrique
Granadosa, zapewne najbardziej chwytliwe, jakie
napisali.
Wszystkie zainspirowane były muzyką ludową, czy raczej world music, jak dziś się mówi, tymi
ekspresyjnymi i subtelnymi melodiami przekazywanymi
z pokolenia na pokolenie po obu stronach Atlantyku.
Urzekająca płyta nie tylko dla koneserów.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy, m.in. Tonym Bennettem, Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Methenym, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Marcinem Wasilewskim i Włodkiem Pawlikiem, Davidem Cheskym, Cassandrą Wilson, Norah Jones i Patricią Barber. To również audiofil, który promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.