Dlaczego kolumny aktywne są tak mało popularne?

Dlaczego kolumny aktywne są tak mało popularne?

Audio, zespoły głośnikowe

Porażka kolumn aktywnych (większość pewnie nawet nie wiedziała, co to jest) jest dobrym przykładem niedobrej sytuacji, kiedy rozwiązanie ze wszech miar słuszne, a na pewno w bilansie zalet i wad lepsze od rozpowszechnionego, nie potrafi się przebić do świadomości klientów w takiej skali, aby zacząć wypierać tradycyjne, gorsze rozwiązanie.

Klasyczny rozdział wzmacniaczy i kolumn jest tzw. rozwiązaniem suboptymalnym - osiągnięty pułap jakości okazał się na tyle satysfakcjonujący, że utrwalił się w sposób uniemożliwiający przebicie się jeszcze lepszego. Zintegrowanie głośników ze wzmacniaczami jest jednak znane i cenione w urządzeniach profesjonalnych (monitory studyjne), gdzie audiofilskie nawyki nie blokują rozwiązań racjonalnych.

Wzmacniacze dopasowane do poszczególnych "dróg" wielodrożnego zespołu głośnikowego rozwiązują wiele problemów - eliminują bierne zwrotnice, precyzyjniej kształtują charakterystyki przetwarzania, są zdolne do pracy w pętlach sprzężenia zwrotnego redukującego zniekształcenia wnoszone przez głośniki, mają odpowiednio dobrane możliwości mocowe, wreszcie potencjalnie są tańszym rozwiązaniem - nie wymagają choćby dodatkowych obudów dla wzmacniaczy. Jednak pozbawienie się widoku pięknego "pieca" i kabli-pytonów łączących go z kolumnami szlachetnymi w swej bierności, jest ponad audiofilskie siły.

Pozostałe zagadnienia z tego tematu

Zobacz także
Audio - maj 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Wzmacniacze zintegrowane, dzięki coraz bogatszemu wyposażeniu, wchodzą często w rolę źródeł. Cyfrowe wejścia, Bluetooth, a nawet moduły sieciowe, to elementy widywane tak często, że już niemal standardowe - przynajmniej w zakresie cenowym 3000-4000 zł, którym ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj