Laboratorium T+A Criterion TCD 310 S

Laboratorium T+A Criterion TCD 310 S

Charakterystyka przetwarzania TCD 310 S jest najogólniej dobrze zrównoważona (bilans niskich, średnich i wysokich tonów), ale ukazuje trzy problemy różnej wagi. Na pewno nie są to ciężkie wady, które poważnie wpływają na brzmienie - w teście odsłuchowym nie były odkryte jako wyraźne zaburzenia, ale też nie można negować, że występują i zasługują na komentarz. Zacznijmy od góry.

Wyraźna jest wąskopasmowa zapadłość przy 8-9 kHz, ale jej ostrość jest groźna tylko pozornie. Tego typu sytuacje nasz słuch traktuje dość łaskawie; dla dociekliwych wciąż jednak pozostaje pytanie, co jest przyczyną takiej anomalii? Problem prawie na pewno dotyczy promieniowania z samego głośnika wysokotonowego, a nie współpracy z sekcją średniotonową (częstotliwość podziału leży znacznie niżej, a fi ltry są wyższego rzędu). Policzmy: fala 8,5 kHz ma długość ok. 4 cm, a więc połowa tej fali - 2 cm.

W takim razie nie jest to problem szklanego "daszka", znajdującego się znacznie dalej. Źródło zaburzenia musi znajdować się zdecydowanie bliżej, w odległości 2-4 cm od kopułki. Są to albo krawędzie tunelików, w których chowają się śruby trzymające układ magnetyczny, znajdujące się w wyprofi lowanym froncie (ok. 2 cm od centrum kopułki), albo niedopracowany układ antyrezonansowy, który znajduje się w puszce zamykającej ciśnienie od tylnej strony membrany.

Drugi zakres, w którym "coś się dzieje", to przełom niskich i średnich częstotliwości, gdzie widzimy płytsze, ale i szersze osłabienie. Tym razem to prawie na pewno kwestia niedoskonałego połączenia charakterystyk obydwu sekcji (niskotonowej i średniotonowej) i - co trochę zaskakujące przy występującej tutaj długości fal - charakterystyka również jest uzależniona od osi pomiaru.

Lekki niedosyt pozostawia też rozciągnięcie - tym razem linia transmisyjna nie okazała się najlepszym sposobem na ustalenie bardzo niskiej dolnej częstotliwości granicznej, spadek -6 dB mamy przy ok. 45 Hz. Silne wytłumienie labiryntu i jego relatywnie niewielki przekrój nie pozwoliły przenieść energii najniższych częstotliwości tak skutecznie, jak np. w konstrukcji PMC Twenty-24.

Ale dość narzekania, można pochwalić idealne przejście przez drugą częstotliwość podziału (według danych fi rmowych 2200 Hz), chociaż można ją zlokalizować na podstawie jednego subtelnego efektu - mimo dopasowania charakterystyk kierunkowych głośnika wysokotonowego do średniotonowych, widać, jak przy 2,5 kHz charakterystyki z osi 30 st. (w płaszczyźnie poziomej) i +7 st. (w płaszczyźnie pionowej) zbliżają się do pozostałych charakterystyk, podczas gdy w zakresie 1-2 kHz zaczęły już opadać (efekt skupiania promieniowania z 15-tki w pierwszym przypadku i przesunięcia fazy między obydwoma 15-tkami w drugim przypadku); więc przy ok. 2,5 kHz promieniowanie przejmuje wysokotonowy.

Różnice między charakterystykami zmierzonymi pod kątami -7 st. i +7 st., mimo że w zakresie średnio-wysokotonowym mamy do czynienia z układem symetrycznym, wynikają z ustalenia osi 0 st. nie na osi głośnika wysokotonowego, która znajduje się na wysokości 80 cm, ale nieco wyżej, na wysokości 90 cm - standardowej dla naszych pomiarów (zakładamy, że na takiej wysokości znajduje się głowa słuchacza).

Maskownica w bardzo niewielkim stopniu wpływa na charakterystykę - można się nią nie przejmować i pozostawić założoną. Wyjaśnijmy, dlaczego ażurowy płat blachy ma mniejszy wpływ na promieniowanie niż cienka tkanina. Otóż rzecz w tym, że tkanina jest rozpinana na ramce, która wystawia przed powierzchnię frontu krawędzie odbijające falę i wywołujące tym samym zaburzenia, natomiast krawędzie wygiętej blachy są wciskane w szczeliny - bez żadnej ramki.

Charakterystyka modułu impedancji potwierdza, że silne wytłumienie linii transmisyjnej zbliżyło sposób jej działania do obudowy zamkniętej - w zakresie niskotonowym pojawia się tylko pojedynczy, dość niski wierzchołek.

Chociaż to tylko uczciwość, to na tle praktyki innych producentów - wprost imponująca. T+A podaje prawdziwe dane zarówno co do impedancji znamionowej, jak i czułości. 4 omy, 87 dB. A zamiast rekomendowanej mocy wzmacniacza, podaje - starym, dobrym zwyczajem - moc znamionową 160 W.

Kino domowe, amplitunery, procesory, wzmacniacze pozostałe aktualności
Zobacz więcej
logo logo