Fowers From Exile

ROME
Fowers From Exile

Neofolk

  • Wykonanie
  • Nagranie

Luksemburski duet Rome istnieje od czterech lat i tyle też płyt ma na swoim koncie. Panowie nie marnują swojego czasu i bezustannie zmieniają swoje brzmienie. Od połowy dekady do dzisiaj przeszli gładko z martial industrialu do neofolku, który prezentują na "Flowers From Exile".

Muzyka stała się dużo bardziej oszczędna i czysta. Dwanaście kompozycji podzielonych na cztery rozdziały rysuje minimalistyczny obraz, na którym na pierwszym planie słyszymy gitarę akustyczną, a gdzieś w oddali kolaż elementów elektronicznych z bardzo delikatnym akcentem perkusji i skrzypiec. Piosenki są melancholijne i nieodparcie, nie tylko mnie, kojarzą się z kompozycjami Leonarda Cohena. Ciekawe jest już samo tło historii związanych z oddaleniem od rodzinnej ziemi czy syndromem odrzucenia. Te mają miejsce w czasach hiszpańskiej wojny domowej, z którą to bezpośrednio zetknęła się rodzina JeRome`a Reutera, głównego autora "Flowers From Exile".

Wielojęzyczność utworów na płycie Rome podkreśla jej uniwersalny, bardzo emocjonalny i piękny przekaz. Jakościowo album o lata świetlne wyprzedza nasze rodzime "Powstanie Warszawskie" z dyskografii Lao Che. Ta płyta to prawdziwa perełka i murowany kandydat do muzycznego podsumowania roku.

M. Kubicki
TRISOL

Audio - kwiecień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Mimo zmian na rynku i pojawiania się nowych kategorii urządzeń, wzmacniacze stereofoniczne zachowują mocną pozycję. Pięć modeli w przystępnej cenie 2000 zł tworzy ciekawy wybór, a przede wszystkim udostępnia przyzwoitą moc i jakość dźwięku. Znamienne dla ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj