Something sweet, something tender

AKI TAKASE
Something sweet, something tender

Jazz progresywny

  • Wykonanie
  • Nagranie

Tytuł i okładka zwiastują sielankę, natomiast osiedlona w Niemczech pianistka japońska należy do grupy artystów niezmordowanie przecierających nowe szlaki na klawiaturze.

Posiada pełne studia muzyczne, niebywałą sprawność techniczną, umiejętność operowania konwencjonalnymi strukturami i harmoniami; dokonuje też fascynujących wycieczek w krainę abstrakcji. W jej grze można odnaleźć ślady wielkich pianistów jazzowych oraz Maurice`a Ravela, Claude`a Debussy`ego, Erika Satie czy Beli Bartoka.

Takase rozpoczyna swój recital romantycznym tematem "Crepescule with Nelly" Theloniousa Monka, w którym stara się zachować walory brzmieniowe melodii i nastrój wieczornego rozmarzenia. W interpretacjach tematów Carli Bley i Erica Dolphy`ego staje się coraz bardziej dynamiczna. Swe wizje przedstawia z pasją, ale jej frazy są zawsze klarowne. Każdemu utworowi nadaje odrębny charakter, zarówno w sensie struktury, jak i faktury. Gra zdecydowanie, odpowiednio dozując uderzenie od bardzo męskiego po rozczulająco kobiece, niekiedy ucieka się do preparowania fortepianu. Niemal każda nuta pięknie wybrzmiewa, jakby chciała wołać, że abstrakcja potrafi być piękna.

W drugim bloku utworów Takase proponuje formy intuicyjne, swobodniejsze, o łagodnie zaznaczonych tematach. W trzecim bloku powraca do interpretacji cudzych kompozycji (Alexandra von Schlippenbacha, Ornette Colemana i Monka), kończąc własnym utworem "So Long Mr. T. Shimizu" dedykowanym japońskiemu krytyko wi jazzowemu, patronowi awangardy.

Cezary Gumiński


ENJA/GIGI DISTRIBUTION
Audio - czerwiec 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Gramofony za 2400 zł to już nie plastikowa tandeta z supermarketów, która pozwala dzisiaj dotrzeć "analogowi" pod strzechy. Dobry dźwięk zawsze trochę kosztuje, czy to ze źródła cyfrowego, czy analogowego, czy z kolumn, czy ze słuchawek. Trzy znane marki - Denon, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj