Oto prawdziwa muzyka z Danii! Takie hasło przyświeca wytwórni ILK (Independant Label of Kopenhagen) założonej osiem lat temu przez dwunastu młodych duńskich muzyków. Ukazują się tu bardzo ambitne projekty, a że w Danii sporo ciekawego w jazzie się dzieje, znajdziemy tu bardzo wartościowe pozycje.
Polecam stronę: http://www.ilkmusic.com/, a na niej radio prezentujące fragmenty muzyki. Ten album został zarejestrowany w jeden dzień, w studiu na Florydzie, gdzie perkusista Kresten Osgood zaprosił sędziwego pianistę kanadyjskiego Paula Bleya. Bley to niemal legenda, artysta wzbudzający respekt i uznanie za wielki wkład w pianistykę jazzową i muzykę improwizowaną w ogóle.
Album nie jest dziełem wybitnym, ale każde nagranie Bleya zasługuje na uwagę. Sesja musiała być przygotowywana naprędce. Wybór tematów, zarówno standardów, jak i kompozycji obu muzyków wydaje się przypadkowy. Osgoodowi należą się słowa uznania za pomysł i jego realizację, ale nie wydaje mi się partnerem godnym Bleya. Tak przynajmniej oceniłem go z jazzowego punktu widzenia. Gdybym nie był nastawiony na jazzowy album, a na eksperymenty, solowe nagranie perkusisty "The Beaten Track" zainteresowałoby mnie oryginalnością.
Całe szczęście Osgood nie narzuca się i nie próbuje dominować. Jego akompaniament jest wyciszony, odsunięty w dalekie tło. Tak, byśmy mogli podziwiać pianistykę Bleya. Z latami takie albumy zawsze zyskują na wartości i stają się rarytasami.
Marek Dusza
ILK RECORDS/MULTIKULTI