Pięćdziesiąt lat temu ukazał się album "Sketches of Spain" Milesa Davisa i Gila Evansa, epokowe dzieło orkiestrowe w intrygujący sposób łączące jazz orkiestrowy z muzyką poważną i flamenco. Na powtórzenie nagrania zdobył się The Norwegian Wind Ensemble.
Pięćdziesiąt lat temu ukazał się album "Sketches of Spain" Milesa Davisa i Gila Evansa, epokowe dzieło orkiestrowe w intrygujący sposób łączące jazz orkiestrowy z muzyką poważną i flamenco. Na powtórzenie nagrania zdobył się The Norwegian Wind Ensemble, bodaj najstarsza orkiestra w Europie, bo założona w 1734 r. Rolę Davisa wziął na siebie czołowy trębacz norweski Arve Henriksen, a całość poprowadziła lekką ręką dyrygentki Maria Schneider, znana nam z występu na Warsaw Summer Jazz Days. Zresztą pilna uczennica Gila Evansa.
Chociaż wykonanie brzmi doskonale, wręcz perfekcyjnie, to ciąży nad nim geniusz oryginału. The Norwegian Wind Ensemble odtwarzają partyturę nuta w nutę, Henriksen naśladuje brzmienie trąbki Milesa, ale brakuje tu ognia, werwy, odrobiny szaleństwa i oryginalności. Gdybym słuchał tej muzyki na koncercie, byłbym zadowolony, ale mając do wyboru obie płyty, zawsze sięgnę po dzieło Davisa i Evansa. Szkoda, że dyrygentka i trębacz nie pokusili się o własne interpretacje.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.