Nagrany w dwa dni listopada 1973 r. "Witchi-Tai-To" otrzymał tytuł Albumu Roku 1974/75 magazynu "Jazz Forum". Do dziś nie stracił na wartości, słucham go z nie mniejszym niż 45 lat temu zainteresowaniem. Jest w tej muzyce ogień miłości do improwizacji wywodzącej się z idiomu amerykańskiego jazzu, ale nasyconej europejską romantyką i nutami muzyki świata.
Jazz kwartetu Jana Garbarka łączył słuchaczy po obu stronach Atlantyku i nosi znamiona uniwersalnej muzyki współczesnej. Zasługa to nie tylko nasyconych emocjami improwizacji, mocnego brzmienia saksofonów Garbarka czy akordów Stensona, ale i starannie wybranych kompozycji.
Album "Witchi-Tai-To" otwiera rytmiczny temat Carli Bley "A.I.R." z melodyjnym motywem. "Hasta Siempre" Carlosa Puebli przypomina muzykę Gato Barbieriego, a tytułowa ballada Jima Peppera cudownie wycisza emocje. Finałowy, 20-minutowy utwór "Desireless" Dona Cherry’ego rozdziera serce przejmującymi frazami, potwierdzając światową klasę skandynawskiego kwartetu.
ECM/Universal