Ich album zawiera kilkanaście bezbłędnych przebojów, stworzonych wręcz do wspólnego śpiewania na koncertach. Nie dopisują do swoich piosenek jakichkolwiek ideologii. Muzyka przynosi im radość, która udziela się słuchaczom.
Na ich debiucie obecny jest duch The Libertines. Słychać także Franz Ferdinand, Razorlight i Kaiser Chiefs. Czy narodziła się nowa gwiazda brytyjskiego rocka? Z takimi opiniami poczekajmy do drugiego albumu.
DANCE TO THE RADIO/SONIC
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł