Dodatkowe lekcje sprawiły, że poczuł się na tyle pewnie, by nagrać jazzowy album, choć bardziej pasowałoby określenie "inspirowany jazzem". Nie rezygnuje z basu, ale to właśnie trąbka występuje na jego pierwszej pełnowymiarowej solowej płycie w roli głównej.
Album "Honora" wypełniają jego własne kompozycje, a także standardy. Flea sięga po "Willow Weep for Me", który wykonywali Billie Holiday i Frank Sinatra, "Maggot Brain" George’a Clintona, a także przebój muzyki country, "Wichita Lineman" Jimmy’ego Webba z udziałem Nicka Cave’a. Nie do rozpoznania jest głos Thoma Yorke’a w przywołującym King Crimson "Trafic Lights". Innym ważnym gościem jest gitarzysta Jeff Parker, muzyk Tortoise, współpracownik Makayi McCravena.
Flea nie sili się na bycie wirtuozem, ale potrafi ł znaleźć właściwe miejsce dla swoich partii. Płyta jest różnorodna, meandruje od funku, przez nu jazz po ambient. Można doszukać się tu pewnych podobieństw do albumu "Tutu" Milesa Davisa i twórczości Jona Hassella. Trzeba było wiele odwagi, by debiutować w świecie jazzu po sześćdziesiątce. Ale po to są marzenia, by je urzeczywistniać.
Nonesuch