Smith pojawia się w wydanym na singlu "Waiting For The Phone Call" oraz kluczowym utworze na płycie – "Dead Flowers". To nagranie najbardziej ucieleśnia ducha zespołu. Monotonny rytm, depresyjny klimat, przestrzenne klawisze i przejmujący wokal budują niesamowity nastrój, przywołują najlepsze czasy zimnej fali.
The Twilight Sad całymi garściami czerpią z alternatywnego rocka lat 80. i początku lat 90. To nie tylko The Cure, ale także Depeche Mode, Sisters Of Mercy, Talk Talk, Placebo i Joy Division. To ostatnie skojarzenie nasuwa głos lidera Jamesa Grahama przywołujący legendarnego Iana Curtisa.
Niewielu jest wokalistów śpiewających z takim zaangażowaniem, szczerością i desperacją. Z nowego pokolenia wykonawców blisko im także do Interpolu. Oni także tworzą przestrzenne symfonie z gitarowo-elektroniczną ścianą dźwięków przysłaniającą całkiem zgrabną melodykę piosenek. Pozwala to znacznie łatwiej przebrnąć przez płytowy materiał naznaczony stratą najbliższych osób.
Rock Action/PIAS