Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018

Wywiad
Steve z Hollow Earth o muzyce i jej przesłaniu

Wywiad: Steve z Hollow Earth o muzyce i jej przesłaniu

Hollow Earth poznałem przez przypadek podczas najbardziej prozaicznego z możliwych buszowania po necie. Nie ukrywam, że przyciągnął mnie do nich dopisek świadczący o tym, że jest to zespół ludzi m.in. z Shai Hulud.

Stylistycznie to świetny, nietuzinkowo momentami odegrany hardcore, z dużą dawką świeżości, totalnie zgorzkniały oraz z apokaliptycznym klimatem. Koniecznie obczajcie sobie ich debiutancką EPkę "We Are Not Humanity". Jest to jak dla mnie jeden z najjaśniejszych punktów 2012 roku. Postanowiłem zagadnąć wokalistę tej hordy - Steve`a, który miał do powiedzenia sporo ciekawych rzeczy.

Kwiecio: Strzała, co słychać? Jak tam pogoda dzisiaj w Michigan? :)

Steve: Hello. Jestem aktualnie w środku procesu wiązania jednego końca z drugim naszej trasy koncertowej - dat i tym podobnych. W końcu udało mi się zabrać do tych pytań i głupio mi, że zaniedbałem je przez tak długi czas! Dzisiejsza pogoda w Michigan była dość przyjemna. Mamy tu do czynienia z dość łagodną zimą.

Kwiecio: Czy mógłbyś powiedzieć parę słów na temat tego, jak zespół się formował?

Steve: Zatem w ramach przedstawienia się - jestem Steve i jestem wokalistą zespołu. W 2010 roku miałem szczęście grać na basie w Shai Hulud na paru koncertach. To właśnie wtedy poznałem Mike`a Moynihan`a, który śpiewa w Shai Hulud do tej pory i teraz gra na gitarze w Hollow Earth. Staliśmy się kumplami dość szybko.

Na mojej ostatniej trasie z Hulud, w listopadzie 2010 roku, młody człowiek o imieniu Aaron Goodrich wspomagał nas na perkusji. Trzech z nas dość mocno zaprzyjaźniło się na tej trasie, a nawet żartowaliśmy o założeniu zespółu. Geografia nie była na naszą korzyść, bo Mike mieszkał na Florydzie, Aaron w Nowym Jorku, a ja nadal mieszkam w Michigan. Dziesięć miesięcy później w wyniku jakiegoś dziwnego obrotu wydarzeń, Aaron przeniósł się z do mojego miasta wyłącznie w celu rozpoczęcia grania w zespole ze mną. Kiedy Mike dowiedział się o tym, chciał także w tym uczestniczyć i wkrótce też przeniósł się do Michigan.

To było prawie rok od dnia, w którym trzech z nas grało wspomnianą trasę Shai Hulud. W tamtym okresie zatrudniliśmy Jake`a Hicksa na bas, Dave`a Giandiletti`ego na drugą gitarę i można to uznać za narodzenie Hollow Earth. Od tego czasu Aaron zdążył opuścić zespół, wrócił się do Nowego Jorku i teraz mamy kolejnego kolegę rodem Michigan na perkusji - Jake`a Duhaime`a, który wywiązuje się ze swoich obowiązków już bardzo dobrze.

Kwiecio: Znalazłem Wasze dwa utwory na jakimś blogspocie i zostałem zmiażdżony! Nie ulega wątpliwości, że gracie hardcore / metal na bardzo wysokim poziomie! Jak ten materiał został przyjęty przez fanów? Dlaczego tylko dwie piosenki? Czy są one reprezentatywne dla całości materiału, jaki zarejestrowaliście?

Steve: Po pierwsze, dziękuję za te komplementy, to bardzo miłe z twojej strony! Wszystko z tym zespołem do tej pory działo się bardzo szybko. Ćwiczyliśmy 2-3 razy w tygodniu przez cały listopad i grudzień 2011 r., co doprowadziło nas do opracowania sześciu piosenek. Czując się pewnie w tym materiale, postanowiliśmy sfinansować sobie wycieczkę do Getaway Group w Massachusets pod kierownictwem Jay`a Maas`a. Ku naszemu zaskoczeniu był w stanie zarezerwować nam termin dużo wcześniej, niż się spodziewaliśmy.

Dzięki temu już 12 stycznia mieliśmy gotową sześcioutworową EP w naszych rękach. Naszym planem ataku było znalezienie wytwórni, w nadziei na uzyskanie wymiernych wydań, najlepiej na winylu! Dlatego umieściliśmy dwa utwory... Chcieliśmy, aby ludzie wiedzieli, że istniejemy, więc wrzuciliśmy te dwie piosenki jako teaser swego rodzaju i próbowaliśmy znaleźć label dla wszystkich 6 kawałków.

EP została stworzona na zasadzie liniowej koncepcji zarówno muzycznie, jak i tekstowo od początku do końca. Zatem biorąc pod uwagę takie piosenki, jak "There Will Come Soft Rain" wyrwane z kontekstu wyglądają trochę dziwnie, ale nawiązując do pytania - tak, dwa utwory są bardzo reprezentatywne dla pozostałej części płyty i do tej pory oba zostały bardzo dobrze przyjęte.

Przeczytaliśmy mnóstwo ciekawych opinii... Niektóre z nich były naprawdę krzepiące, niektóre niezbyt, a niektóre są dość komiczne, niezależnie od charakteru recenzji! EP jest nazwana "We Are Not Humanity" i wyszła z pomocą Panic Records - 24 kwietnia 2012. Album jest dostępny w sprzedaży na LP (jednostronny), CD lub mp3 na Panicrecords.net.

Kwiecio: Czy Twoim zdaniem udało Wam się uzyskać to, co sobie założyliście na samym początku pod względem produkcji?

Steve: Absolutnie! To był mój drugi raz, kiedy współpracowałem z Jay Maas i oprócz o jakości nagrań, która mówi sama za siebie, było też dużo radochy związanej z pracą z mistrzem swego rzemiosła. Nie jestem bynajmniej ekspertem, jeśli chodzi o produkcję, ale jestem prawie pewien, że jeśli chronologicznie posłuchać kilku nagrań, które Jay wypracował, usłyszysz stopniową poprawę.

On stale się rozwija, próbuje nowych rzeczy i wykorzystuje te najciekawsze pomysły - w przeciwieństwie do innych, którzy znaleźli jakąś stałą formułę, działającą, i kurczowo się jej trzymają. Tak naprawdę nie ma nic gorszego (z punktu widzenia produkcji) niż słuchanie nagrań różnych zespołów brzmiących tak samo. A nawet jeśli się mylę i Maasman też ma taką przypadłość, nadrobi to w dowcipnych numerach, które nam wycinał podczas całej sesji ... Gwarantuję!

Kwiecio: Oprócz Hollow Earth zajmujecie się obecnie innymi zespołami?

Steve: Tak, ja gram na gitarze w zespole o nazwie Great Reversals (którzy również nagrywają z Jay Maas) i śpiewam w grupie zwanej Tharsis They. Jake Hicks (bas) gra na gitarze w zespole Trails End. Jake Duhaime również gra na perkusji w zespole From Hell. Wszystkie z wyżej wymienionych zespołów są aktywne i pochodzą z Michigan, można je znaleźć dość łatwo w internecie. Jeśli ktoś jest zainteresowany, prosimy, aby pisał do nas na adres: hollowearthinc@gmail.com.

Kwiecio: Jak dużą rolę odgrywają liryki dla zespołu oraz dla waszej muzyki?

Steve: Liryczna zawartość naszych piosenek będzie zawsze w czołówce tego, co robimy. Nauczyłem się wiele o życiu i sobie poprzez pisanie tekstów (dla zespołów zarówno w przeszłości, jak i obecnie) i nie jest to z pewnością coś, co traktujemy po macoszemu. I choć nie mam pojęcia, o czym w przyszłości będą traktowały liryki dla Hollow Earth, to jestem przekonany, że będzie to z pewnością coś, w co włożymy masę przemyśleń i wysiłku.

Kwiecio: Zróbmy małą analizę tekstów. Oparte są one na rozczarowaniu światem. Co o tym myślisz - czy kierunek, w którym ludzkość zmierza, może ulec zmianie?

Steve: Koncepcja naszej płyty ("We Are Not Humanity") uosabia coś, nad czym siedziałem prawie trzy lata, a widząc, że to w końcu doszło do skutku, czułem się podekscytowany. Wszystkie sześć utworów jest oparte na dziełach Daniela Quinn`a, szczególnie "Izmael" i "Story of B." Nagranie rozpoczyna się od stwierdzenia, że ludzie odziedziczyli Ziemię w sposób niejako magiczny i mają wolną wolę, co z nią zrobić.

Do końca płytki uświadamiamy sobie, że nie zawsze tak było - że ludzie niegdyś należeli do wspólnoty życia wraz z każdym innym żywym stworzeniem na Ziemi. Czy nie jest już za późno dla ludzkości, aby zmienić przebieg i kierunek dziejów jest czymś, o czym właśnie biadolę w tekstach. Częściej niż rzadziej kibicuję pewnego rodzaju niszczycielskiemu, apokaliptycznemu ich zakończeniu. Jest o wiele łatwiej przymknąć oko i bezmyślnie przyczyniać się do problemu, niż znaleźć skuteczne i praktyczne sposoby przyczyniające się do jego rozwiązania.

Aktualnie nie ma mam odpowiedzi na wyżej postawione Twoje pytanie. Kiedyś naprawdę wierzyłem, że pisanie inspirujących tekstów i po prostu szczerych może wprowadzić jakąś małą skalę rewolucji, nawet jeśli ma to działać tylko w hc/punkowej subkulturze.

Obecnie jestem nieco bardziej sceptyczny. Aby naprawdę wprowadzić zmiany, myślę, że trzeba przenieść to poza granice subkultury, a jest to coś, czego nie jestem jeszcze gotów zrobić w moim życiu. Mimo tego, jak kiepsko to brzmi, mam nadzieję, że doświadczenie muzyki i podróżowania będzie na razie odskocznią, ale że przyjdzie też taki czas, że znajdę sobie pracę na rzecz większej zmiany w świecie... Ale jak na razie egoistycznie cieszę się przywilejem bycia w stanie wypełniania swojego czasu i wykorzystywania swojej energii na tym polu. I tak długo, jak to robię, mam nadzieję, że teksty będą przynajmniej służyć jako rodzaj pewnego półśrodka w tej drodze.

Kwiecio: Co sprawiło, że ludzkość stała się najbardziej pasożytniczą zarazą na świecie i w jakim okresie się to wydarzyło w Twoiej opinii?

Steve: To jest świetne pytanie. Jak już wspomniałem, liryczne koncepcje były inspirowane dziełami Daniela Quinn`a. W powieści "Ishmael" poświęcono wiele trudu, aby odpowiedzieć na to samo pytanie. Nie jestem pewien, jak wiele mogę zaoferować w temacie DLACZEGO ludzkość stała się "pasożytniczą plagą". To jest dość skomplikowane. Ale jeśli chodzi o czas KIEDY się to stało, zgadzam się z Quinnem, że rozpoczęło się to ponad dziesięć tysięcy lat temu na progu rewolucji rolnej.

Kwiecio: Czy myślisz, że ludzie z każdym kolejnym pokoleniem będą poprawiać świat, czy niszczyć go jeszcze bardziej?

Steve: Generalnie moja wiara w ludzi jest na ogół dość niska, szczególnie na dużą skalę. Chciałbym myśleć, że w końcu dojdzie do tego, że nie będziemy mieli innego wyboru, niż podjąć niezbędne środki, aby naprawić nasz związek z Ziemią i moim zdaniem im szybciej tym lepiej. Każda z technologii kolejnej generacji tylko będzie nas prowadzić dalej i dalej od bycia w stanie utrzymania się w tym katastroficznym rozwoju.

Kwiecio: Jak dużą rolę w oszałamianiu społeczeństwa ma silna promocja konsumpcjonizmu przez media, koncerny itp.?

Steve: Jej rola jest niezaprzeczalna. Użycie mass mediów może być tak samo przydatne, jak i szkodliwe. Niestety, w kulturze wydaje się, że ta ostatnia tendencja przeważa. To bardzo proste wskazać palcem na główne sieci i korporacje kontrolujących mediów, ale tak naprawdę sprowadza się to wszystko do jednostki. W przeważającej części mamy zdolność i środki do śledzenia alternatywnych mediów i czy zdecydujemy się to zrobić, jest całkowicie w naszej gestii.

Dla tych z nas, którzy są uświadomieni i wolni od tego typu wpływów, wystarczy mieć bogactwo zasobów do naszej dyspozycji (w szczególności dostępu do Internetu). Nie ma naprawdę żadnego usprawiedliwienia, by nie kształcić się w kwestiach politycznych i społecznych. Jednak bez wątpienia większość naszego społeczeństwa uczy się akceptować rzeczy takimi, jakimi są. To prowadzi do pewnego typu mentalności - "od kołyski do grobu", co daje mass mediom przewagę niemal nie do pokonania. Właśnie dlatego jestem wdzięczny, że trafiłem na punk i hardcore, który był niejako impulsem do zadawania pytań.

Kwiecio: Czy odnajdujecie inspiracje wyłącznie w gatunku hardcore, czy również siedzicie w innej muzie?

Steve: Zdecydowanie inspiracje wykraczają poza granice gatunku hardcore. Zespoły takie jak Mastodon, Russian Circles, Propagandhi, a także Emperor i Behemoth (Mike) można uznać za nasze wpływy. Ułożyliśmy nawet krótką listę nagrań, z których wszyscy z naszej piątki jednakowo cieszą się w furgonetce: Ghost "Opus Epoymous", Foxy Shazam "Welcome to the Church of Rock and Roll" - Yuck "Self-Titled" - Propagandhi "Supporting Caste" i cokolwiek z repertuaru Queen. Nie jestem pewien, jak istotne to jest w odniesieniu do naszej bezpośredniej inspiracji czy wpływu na naszą muzykę, ale można powiedzieć, że mamy czego wspólnie słuchać!:)

Kwiecio: Co chciałbyś dodać na zakończenie tego wywiadu?

Steve: Przede wszystkim przepraszam, że tak długo ociągałem się z odpowiadaniem na pytania! Mam do czynienia z okropnym połączeniem bycia prokrastynatorem, perfekcjonistą i zawsze zajętym "tatą zespołu"! Chciałbym Ci podziękować za zainteresowanie naszą grupą - to bardzo nam pochlebia! Cheers.

Rozmawiał: Kwiecio

Zobacz też:

Recenzje

Newsy

Kazik i Kwartet ProForma w warszawskiej Stodole

Kazik i Kwartet ProForma w warszawskiej Stodole

Koncerty

Ana Moura we Wrocławiu

Ana Moura we Wrocławiu

Koncerty

Bryan Adams na warszawskim Torwarze

Bryan Adams na warszawskim Torwarze

Koncerty

Yasmin Levy powraca do Wrocławia

Yasmin Levy powraca do Wrocławia

Koncerty

Kortez na dwóch koncertach w Warszawie

Kortez na dwóch koncertach w Warszawie

Koncerty

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio