Pod hasłem Accentum znajdziemy dwa modele nauszne – podstawowy Accentum oraz Accentum Plus. Obydwa mają taką samą konstrukcję mechaniczną i akustyczną, ale różnią się elektroniką i funkcjonalnością.
Sennheiser Accentum Plus Wireless - wykonanie
Accentum Plus wyjąłem z lekko usztywnionego etui z praktycznym suwakiem. Również w tej kategorii Sennheiser gra po swojemu, nie próbuje zachwycić i zabawiać kolorami (dostępne są wersje czarna i biała), słuchawki wyglądają porządnie i skromnie.
Muszle są owalne, szczupłe, poduszki dość ściśle okalają małżowiny, ale w dłuższym użytkowaniu okazały się wygodne, dobrze wyważone i stabilne. Ważą tylko 227 g – to dla słuchawek wokółusznych doskonały wynik. Przetworniki mają średnicę 37 mm.
Muszle Sennheiser Accentum Plus Wireless zawieszono na klasycznych widelcach i obrotowych przegubach, dzięki czemu Accentum Plus zręcznie się składają. Mechanizmy regulacyjne pałąka to szyny poruszające się płynnie, bez zapadek. Górna część pałąka jest wąska i obleczona sprężystym tworzywem.
Sennheiser Accentum Plus Wireless - złącza
Na dolnej krawędzi prawej muszli znajdują się jeden przycisk oraz dwa gniazda, USB-C (ładowanie akumulatorów) oraz analogowe 3,5-mm wejście (obydwa potrzebne kable są w zestawie). Wejście analogowe działa w trybie pasywnym, impedancja wynosi wówczas wysokie 95 Ω, więc nie z każdym źródłem mobilnym słuchawki zagrają głośno (łatwo się dać nabrać i zinterpretować to jako niedoskonałość trybu pasywnego lub genialność aktywnego).
Sennheiser Accentum Plus Wireless - sterowanie i czas pracy
Sterowanie przygotowano na panelu dotykowym zainstalowanym w zewnętrznej części prawej muszli; przesuwając (i stukając) palcem w różnych kierunkach wywołujemy poszczególne funkcje związane z odtwarzaniem, regulacją głośności, odbieraniem połączeń, a także systemem redukcji hałasów. Z panelem dotykowym poszło mi całkiem nieźle, a znajomym, którym pokazałem Accentum Plus – rewelacyjnie lub… beznadziejnie.
Na pierwszej stronie skróconej instrukcji obsługi producent poleca aplikację mobilną Smart Control Plus, która ma sporo funkcji i dodatków – od korekcji częstotliwościowej przez regulację systemu ANC po tzw. strefy (czyli bloki ustawień aktywowane w zależności od lokalizacji, np. inne w pracy, domu, na zewnątrz).
Czas pracy w trybie bezprzewodowym sięga 50 godzin, a kodowanie Bluetooth obejmuje SBC, AAC, aptX oraz aptX Adaptive.
Sennheiser Accentum Plus Wireless - odsłuch
Trudno być kompletnie zaskoczonym charakterem dźwięku Sennheisera – równowagą, neutralnością, "normalnością". Firma potrafi realizować taką receptę nawet w niedrogich modelach. Nie wymaga to więc specjalnych środków, ale kompetencji i… takiej właśnie decyzji.
Wytrawne brzmienie Sennheiserów wszystkich nie uszczęśliwi, nawet gdy będziemy chwalić Accentum Plus za to, że grają "prawie" jak znacznie droższe modele, a pod względem obiektywnych kryteriów zostawiają konkurentów w tyle.
Sennheiser Accentum Plus Wireless wydobywają z nagrań smaczki i pozostawiają je w warstwie niuansów, nie burząc naturalnych proporcji. Nie jest to dźwięk wysokokaloryczny, emocjonalny i błyskotliwy. Dobrze prowadzony rytm też nie staje się najważniejszy, wszystko jest opanowane i poukładane.
Działanie ANC w zauważalny sposób wpływa na charakter brzmienia: wzmacniają się niskie tony, co przy dużym hałasie może być korzystne, ale gdy wokół jest cicho, najlepiej ANC samodzielnie wyłączyć, automat za nas tego nie zrobi.
Przy połączeniu kablem, w wersji pasywnej, nie następuje już tak oczywista poprawa, jak w słuchawkach Baseus Inspire XH1, ale przecież Accentum Plus wspięły się na wyżyny w trybie bezprzewodowym, który w gruncie rzeczy jest najważniejszy.
| Aplikacja mobilna | Tak |
| ANC | Tak |
| Długość przewodu | 1,2 |
| Czas pracy (godz.) | |
| Typ | Zamknięte |
| Poduszka | Wokółuszne |
| Masa | 227 |
| Bluetooth | |
| Połączenie przewodowe | Tak |
| Kodeki BT | aptX, aptX Adaptive, AAC, SBC |