Minitest głośników HK GLA-55

16 stycznia 2012 Sprzęt
Producent w swoim katalogu określa ten zestaw mianem "biżuteria audio" i z tym określeniem też można się zgodzić. Nabywając Harman Kardon GLA-55 zyskujemy w naszym otoczeniu nietuzinkowy błyszczący przedmiot o błyszczącym brzmieniu.

Karton, styropian, woreczki z milutkiego materiału, a w środku kryształy... jakieś lekkie, za lekkie jak na kryształ, na szkło też... Ach, już rozumiem - na akryl też się przecież mówi szkło, tyle że organiczne. Poczułem się jednak nieco "oszukany", (jakbym nie doczytał umowy bankowej drobnym druczkiem), bo normalnym drukiem w opisie produktu czytamy: "wielofasetowa obudowa z ciętego szkła". Spodziewałem się zatem unikatu, "kosztownego drobiazgu" za pół ceny, a dostałem... I jeszcze ta zmyłkowa nazwa Harman Kardon GLA-55, zupełnie jak GLASS - nieprawdaż?

Przewody też są śliczne - posrebrzana plecionka z miedzi w przeźroczystej osłonce o przyzwoitej grubości. Całość jest napędzana zasilaczem (jak od laptopa) i podłączana do wyjścia audio komputera lub bezpośrednio do innego analogowego źródła, jak np. iPod (w komplecie nie ma dedykowanej podstawki).

Kolumienki można nazwać "monitorami", wyposażone są w układ dwudrożny, obydwa przetworniki mają aluminiowe membrany, a wnętrze obudowy wzbogaca widoczny kanał bas-refleks - patrząc z boku można odnieść wrażenie, że obudowa jest litą bryłą tworzywa, w której wydrążono kanał. Wzmacniacz ukryto w chromowanej podstawie. Sterowanie głośnością umożliwiają dwa - prawie niezauważalne - przyciski dotykowe (nie widać tego na rysunkach w instrukcji, trzeba poszukać samemu). Możemy również ustawić pod własny gust - śrubokrętem - przez mały otwór w podstawie - poziom samego basu.

 

hk_gla55_2_min

Oprócz tego, pozostawiono otwartą furtkę dla jeszcze mocniejszego basu w postaci wyjścia na dodatkowy subwoofer (dostępny osobno). Podczas pierwszego uruchamiania systemu Harman Kardon GLA-55 nie upewniłem się, na jakim poziomie głośności pozostał odtwarzacz po ostatnich testach, więc jak gruchnęło, to zdmuchnęło mi z głowy resztki włosów.

Specyfikacja podaje 56 W na kanał i nie ma w tym przesady. Kolumienki ogólnie sprawiają wrażenie zbyt mocnych jak na sprzęt biurkowy. Jeżeli więc szukamy możliwości mocnego grania ze stosunkowo niewielkich (i niezwykłych) obudów - to proszę bardzo. Dźwięk jest bardzo detaliczny, a góra pasma podkreślona.

 

hk_gla55_3

Kiedy piszę te słowa, gra Sheryl Crow "All I Wanna Do" - i można dosłownie rozebrać utwór na pojedyncze instrumenty, każdy ma wyraźnie zarysowaną własną, osobną przestrzeń akustyczną. Do tego bas ma potencjał, który nagłośni nawet średniej wielkości pomieszczenie w sposób znany właśnie z typowych monitorów. I pod względem możliwości akustycznych tak właśnie wypada traktować Harman Kardon GLA-55.

Producent w swoim katalogu określa ten zestaw mianem "biżuteria audio" i z tym określeniem też można się zgodzić. Nabywając Harman Kardon GLA-55 zyskujemy w naszym otoczeniu nietuzinkowy błyszczący przedmiot o błyszczącym brzmieniu. Należy tylko pamiętać o tym, żeby przynajmniej co tydzień ścierać z nich kurz, i pewnie raz do roku trzeba będzie obudowę rozkręcić i wytrzeć ją w środku, a możne nawet coś z niej wyjąć, wrzuconego niechcący przez bas-refleks.

Cena (za parę): 3 200 z

|
HARMAN/KARDON testy
Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista październik 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu