Tylko 25 minut trwa EP-ka nigeryjskiego perkusisty Tony`ego Allena, który swym mini-albumem złożył hołd legendarnemu Artowi Blakeyowi, liderowi Jazz Messengers, który przez dwa dziesięciolecia wyznaczał standardy jazzu.
Zespół był dla młodych jazzmanów najlepszą szkołą, a dla słuchaczy - wzorcem rytmu i nowoczesnego, jazzowego brzmienia, niczym metr w Sevres pod Paryżem. Nomen omen właśnie w Paryżu, gdzie Tony Allen rezyduje od lat, ten czołowy muzyk reprezentujący styl afrobeat, perkusista zespołu Feli Kutiego, nagrał swój album.
Styl gry Arta Blakey`a był zainspirowany jego wizytami w Afryce Zachodniej, co słychać m.in. na płycie "The African Beat" (1962), a jednak puls jego muzyki jest na wskroś amerykański, wywodzący się ze swingu. Natomiast Tony Allen interpretuje kompozycje znane z płyt Messengersów w swoim afrykańskim stylu.
Jego gęste uderzenia w bębny i czynele sięgają głębiej afrykańskich źródeł, do muzyki plemiennej, są jak tam-tamy. Standard "Moanin’" zyskał melodię, która w oryginale Blakeya przegrywała z mocnym rytmem. Jest tu też motoryczny bas pełniący w afrobeacie ważną rolę. Temat "A Night in Tunisia" Gillespiego był jednym z hitów Messengersów. Tony Allen nasycił utwór "pokręconymi" rytmami, które powodują zawrót głowy.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.