Trafiłem kiedyś na zdjęcie z końca lat 60. reklamujące podróż liniami lotniczymi SAS. Uśmiechnięte, szykowne stewardesy serwowały paletę serów i wędlin, jak i luksusowe alkohole. Dlatego rozumiem przesłanie nowego albumu kanadyjskiego wokalisty Matta Duska, który często lata nad Atlantykiem.
– Zawsze fascynowały mnie czasy, kiedy podróżowanie było na najwyższym poziomie, każdy bilet był na pierwszą klasę, było mnóstwo miejsca na nogi, a pasażerowie mieli na sobie najlepsze ubrania. Idea, która przyświeca "JetSetJazz", to nostalgiczny powrót do lat, kiedy w powietrzu królowały linie lotnicze PanAm, a na ziemi - Frank Sinatra - zwierza się Matt Dusk.
Gdybym miał wskazać, kto najlepiej kontynuuje dzieło Sinatry, to na pierwszym miejscu postawiłbym Matta Duska. Na nowy album napisał dziesięć nowych piosenek do tekstów różnych autorów i zaaranżował je w stylu lat 50. i 60. W studiu towarzyszył mu 10-osobowy jazzowy big-band i orkiestra smyczkowa. To wystarczyło, by przywołać atmosferę Capitol Studios, w którą zawsze uśmiechnięty, emanujący pozytywną energią Matt wskoczył jak w skrojony specjalnie dla niego garnitur.
Świetnie wykonane, melodyjne i ekspresyjne piosenki jego autorstwa mają szanse stać się przebojami. W wersji deluxe otrzymamy trzy dodatkowe standardy.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.