Mulatu, bo tak należy się do niego zwracać, zdobył muzyczne doświadczenie na kilku renomowanych uczelniach świata, a bostońska Berklee nadała mu honorowy doktorat. Nie licząc licznych tras koncertowych, niniejszy album jest szesnastym w jego dorobku. Mulatu jest przede wszystkim wibrafonistą, ale udziela się również na perkusjonaliach i instrumentach klawiszowych.
Tytuł płyty - "Mulatu Plays Mulatu" - podkreśla nie bez przyczyny, że jest on znakomitym kompozytorem i aranżerem, który w magiczny sposób potrafi połączyć wpływy kulturowe z różnych stron świata. Najznakomitsze kompozycje z bogatej fonoteki mistrza zostały tu ponownie przez niego opracowane i wykonane przez międzynarodową formację z istotnym udziałem muzyków etiopskich grających na oryginalnych instrumentach (krar, masenqo, washint, kebero i begena).
Większość utworów została znacznie rozbudowana dając pole do popisu licznym improwizatorom. Kluczowe znaczenie w poszczególnych utworach odegrały całkiem niekonwencjonalne aranżacje Mulatu Astatke, w których dominuje transowa warstwa rytmiczna, pełna krzyżowych rytmów, które są coraz rzadziej wykorzystywane współcześnie.
Strut Records