Disquiet

THE NECKS
Disquiet

Jazz
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Australijskie trio jest częstym gościem w Polsce i tak popularnym, że bilety szybko się rozchodzą. Dlaczego warto ich słuchać na żywo? Przede wszystkim każdy koncert jest inny, a więc i niezwiązany z wydanym akurat albumem.

Zwykle przy tej okazji sprzedają różne swoje płyty, które są trudne do zdobycia. No i grają muzykę tak oryginalną, że nie da się jej porównać z czymkolwiek, czego słuchaliśmy wcześniej.

Co więcej, za każdym razem The Necks otwierają przed słuchaczami nowy świat dźwięków i harmonii niemający wiele wspólnego nawet z tym, co oni sami wcześniej zagrali. Powinni zatem wydawać wszystkie swoje koncerty, przynajmniej w formie cyfrowej.

Trzypłytowy "Disquiet" (Niepokój) zawiera cztery utwory i 190 minut improwizowanej muzyki. Każdy utwór różni się od pozostałych, jest odrębnym muzycznym światem, opowieścią, która wciąga jak wir i musimy jej wysłuchać do końca.

W przypadku 74-minutowego "Ghost Net" jest to prawdziwe wyzwanie, bowiem intensywność gry perkusisty Tony’ego Bucka, pianisty Chrisa Abrahamsa i kontrabasisty Lloyda Swantona angażuje słuchacza totalnie.

Bodaj po raz pierwszy Abrahams tak chętnie korzysta z fortepianu elektrycznego i organów. Pojawia się gitara elektryczna, odległe śpiewy. The Necks jak zawsze czarują tych, którzy od muzyki oczekują nowych, mocnych wrażeń.

Marek Dusza
Northern Spy

Marek Dusza
Marek Dusza
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi.
Zobacz artykuły autora
Inne płyty tego autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo