Otóż Abrahams jest pianistą i organistą w popularnym w Polsce zespole The Necks, a Symes – basistą w grupie eksperymentalnego rocka Boy & Bear. Do studia zaprosili: perkusistę Evana Mannella, grającą na trąbce Ellen Kirkwood i saksofonistę barytonowego Matta Ottignona. Cztery utwory nagrano "na setkę" za jednym podejściem i rozdzielono na dwie części: Vol. 01 i Vol. 02.
Od pierwszych dźwięków utworu "Drill" muzyka hipnotyzuje intensywnym rytmem perkusji, kroczącym nieco z tyłu basem i odlotowymi pasażami Abrahamsa na klawiaturach: fortepianu, organów Hammonda, fortepianu elektrycznego Fender Rhodes i Mooga oraz miarowych fraz barytonu Ottignona.
Muzyka nie odbiega bardzo od idei The Necks, tyle że w Distant Birds jest więcej instrumentów i syntezator, co daje możliwość programowania onirycznych pętli rytmicznych i melodycznych. Dramaturgia albumu jest tak pomyślana, by przez 67 minut nie wypuścić słuchacza z zaklętego kręgu dźwięków. Ani chwili się nie nudziłem, a nawet dodałem album do ulubionych.
Earshift Music