Choć zaproponowana forma muzyczna mogła sprawiać wrażenie całkowicie spontanicznej, to de facto była ona całkiem starannie zaaranżowana przez wiodący duet, przypominając nieco projekty orkiestry Sun Ra, eksperymenty Karla Stockhausena czy śmiałe poczynania grupy Magma.
Po wydaniu trzeciej płyty Bywater odszedł i zawiązał się stały skład ośmioosobowej grupy, w której wykorzystywane jest multum instrumentów: klawiatury, bas, perkusja, skrzypce, harfa, saksofony, flet, a brzmienie każdego z nich może być dodatkowo modyfi kowane elektronicznie.
Istotną rolę w przebogatej panoramie muzycznej odgrywają żeńskie partie wokalne z pogłosem, potęgując dramatyzm rozwijanych akcji. Ciąg utworów (bez przerw) sprawia wrażenie podróży po nieznanych krainach dźwiękowych, w których osią jest magnetyczny puls ubarwiany psychodelicznymi wtrętami wszystkich muzyków.
Dla fanów eksperymentów muzycznych ta niezwykle żywa i bogata panorama dźwięków będzie fascynować od początku do końca płyty. Cały materiał "Theta Seven" został tak ułożony, że mimo natłoku wrażeń nie odczuwamy przypadkowości.
Discus Music