Swoje okrągłe urodziny skwitował stwierdzeniem: – Starzenie się irytuje mnie. Nie chcę marnować czasu. Trzeba ćwiczyć, tworzyć, nie poddawać się. Chcę grać z większą swobodą, jak wszyscy wielcy muzycy u schyłku życia – może Bach albo John Coltrane – powiedział i rzucił się w wir pracy: komponowanie i improwizowanie. To jest jego żywioł.
Joachim Kühn nieustannie poszukuje inspiracji i muzyków, którzy będą dla niego wyzwaniem, zmuszą do dalszego rozwoju i tworzenia. Na przełomie 2024 i 2025 r. napisał nowe utwory z zamiarem zagrania ich z muzykami, który nie zna. W nowym zespole postanowił połączyć brzmienie marimby z trąbką i dynamiczną sekcją rytmiczną.
Wybór padł na Andresa Colla, który gra na marimbie z energią porównywalną do lidera oraz ekspresyjnego trębacza Jakoba Bänscha. Skład kwintetu uzupełnili: kontrabasista Nils Kugelmann i perkusista Sebastian Wolfgruber. Mimo gęstych od nut kompozycji, muzycy stworzyli klarowny obraz nowoczesnego jazzu, subtelnego i wybuchowego zarazem.
ACT/GIGI