Usłyszymy tu m. in. (grane na oryginalnych instrumentach z epoki) znany z filmu "Blues Brothers", "Rawhide", czy "C'mon Everybody". Ta płyta to debiut i nie debiut: zespół jest od 2002 roku znany miłośnikom gatunku, a jego nagrania występowały już na niejednej składankowej płycie. Na "No Twist, Just Boogie" zespół przesuwa sie - bardzo elikatnie - z nurtu rock/psychobilly w kierunku klasycznego rock'n'rolla.
Wynikło to ze zmian personalnych w zespole i zmiany koncepcji w ogóle. Na całe szczęście równie przyjemnie słucha sie zespołu z nowym wokalistą, chociaż więcej jest nagrań w stylu Chrissa Izaaka niż wczesnego Jerry Lee Lewisa.
Płyta właściwe dla każdego. Młodzi słuchacze mają szanse zapoznać się z tym gatunkiem muzycznym, powracającym w wielkim stylu m.in. dzięki filmom Quentina Tarantino, a bardziej wiekowi (i wytrawniejsi!) wykorzystają ją jako maszynę czasu, by wrócić na taneczny parkiet. Na pewno warto udać sie w taką podróż, co niniejszym czynie.
Tomasz Jakubowski
JIMMY JAZZ RECORDS
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł