Fosi Audio ma wzmacniacze nawet za 400 zł. Na takim tle BT20A Max kosztuje "niemało", bo 1200 zł, ale pierwsze wrażenie robi znakomite – już jego wielkość może nam zaimponować… jest taki maleńki, jak kilka ułożonych na sobie pudełek płyt CD.
Fosi Audio BT20A Max - przednia ścianka i obsługa
Na przedniej ściance znajduje się jeden przycisk włączający zasilanie i przełączający wejścia, a o tym, które jest aktywne, informuje nas ulokowany obok, niewielki wskaźnik diodowy. Regulacja głośności jest klasyczna, opiera się na potencjometrze, ponadto są dwie gałeczki regulacji barwy, zatem front jest gęsto obstawiony, a do tego mamy jeszcze zdalne sterowanie!
Fosi Audio BT20A Max - złącza
Fosi Audio BT20A Max ma dwa liniowe wejścia analogowe (co prawda do pełni szczęścia przydałoby się gramofonowe), a potencjał modułu Bluetooth jest zdumiewający – obejmuje kodowanie AAC, LDAC, aptX Lossless, aptX HD oraz aptX Adaptive, czyli niemal każdy standard.
Jest wyjście subwooferowe (RCA) z opcjonalnym układem filtra górnoprzepustowego, nastrojonego na 80 Hz (bardzo praktyczne rozwiązanie), wejście wyzwalacza 12 V oraz przełącznik trybu Direct (odłącza regulacje barwy). Są też oczywiście terminale głośnikowe (jedna para). Zasilacz nie zmieścił się już do środka, jest zewnętrzny i całkiem duży.
Fosi Audio BT20A Max - elektronika
Zgodnie z deklaracjami producenta, wzmacniacz powinien mieć moc aż 2 x 180 W przy 4 Ω (nie podaje, ile przy 8 Ω). W kontekście tak niewielkiej konstrukcji wydaje się to niewiarygodne, ale wzmacniacz "napędza" w zasadzie gotowy moduł impulsowy Texas Instruments TPA3255, a zgodnie z jego specyfikacją (tutaj nie ma żartów, Texas Instruments publikuje bardzo szczegółowe i rzetelne dane), da się z niego wycisnąć nawet więcej: 2 x 150 W przy 8 Ω i aż 2 x 260 W przy 4 Ω. Do tego byłby jednak potrzebny mocniejszy zasilacz, ten w zestawie z BT20A Max ma moc 240 W, więc…
Fosi Audio BT20A Max - odsłuch
W AUDIO wciąż lubimy słuchać… ale i mierzyć. Zwłaszcza gdy do weryfikacji parametrów prowokuje nas takie urządzenie i brawurowe deklaracje producenta, dotyczące mocy. Poświęćmy więc fragment relacji odsłuchowej na miniraport laboratoryjny. Moc wynosi 2 x 113 W przy 8 Ω i 2 x 152 W przy 4 Ω. Trochę mniej niż w firmowej specyfikacji, ale przecież bardzo dużo.
Brzmienie Fosi Audio BT20A Max jest również bardzo dobre, jak na tak kompaktowy wzmacniacz. Nieźle zrównoważone, z lekkim wycieniowaniem wysokich tonów, a przez to bez ostrości i sykliwości, ale z odpowiednim doświetleniem. Instrumenty akustyczne mają naturalną barwę, nie wpadają jednak w ocieplenie, wokale są wyraźne i bezpośrednie. Tak jak w większości wzmacniaczy impulsowych, bas jest mocny i dynamiczny.
Fosi Audio BT20A Max to świetny wzmacniacz na co dzień, a także na imprezę u siebie lub znajomych – BT20A Max jest przecież tak poręczny, że zabierzemy go wszędzie.