Trwają niekończące się obchody 50-lecia narodzin bossa novy. Nie mogła ich pominąć urodzona w Sao Paulo Eliane Elias. Kto jak kto, ale artystka, której ta muzyka towarzyszyła od dziecka i poznała Jobima, powinna powspominać i nagrać własne interpretacje
Trwają niekończące się obchody 50-lecia narodzin bossa novy. Nie mogła ich pominąć urodzona w Sao Paulo Eliane Elias. Kto jak kto, ale artystka, której ta muzyka towarzyszyła od dziecka i poznała Jobima, powinna powspominać i nagrać własne interpretacje.
Zresztą nie zrobiła tego pierwszy raz, polecam jej albumy "Sings Jobim" i "Dreamer". Uważam Elias za znakomitą pianistkę, a tu więcej energii poświęciła wokalistyce, co nie wyszło albumowi na dobre. Ale bossa novy trzeba śpiewać, takimi je zapamiętaliśmy z oryginalnych wykonań.
Znajdziemy tu najpopularniejsze tematy Jobima: "The Girl From Ipanema", "Chega De Saudade" i "Desafinado", a także współczesne kompozycje: kapitalną "I’m Not Alone" Ivana Linsa (w duecie z kompozytorem) i "A Ra" Caetano Veloso. W stylu bossa novy zaśpiewała standardy "They Can’t Take That Away From Me" Gershwina i "Superwoman" Steviego Wondera, w którym na harmonijce ustnej zagrał Toots Thielemans. A jednak brakuje tym wykonaniom blasku.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.