Trudno się dziwić tytułowi, sięgną po niego tylko zagorzali fani jazzu, bo Wojtasik wymaga od słuchacza, jak i od siebie, zaangażowania, wiedzy i determinacji. Jego muzyka wychodzi z głównego nurtu jazzu, podąża śladem Freddiego Hubbarda i Lee Morgana, ale szuka także własnych form wyrazu.
Piotr Wojtasik wypracował oryginalny styl ekspresji, improwizacje prowadzą do konkluzji, ewolucję przeszło brzmienie jego trąbki - jest drapieżne i łagodne zarazem, wychodzi z trzewi i szybuje do nieba. Współpracował tylko z muzykami, którzy tak jak on kochają jazz i nie uznają komercyjnych kompromisów.
Do Les Studios de Meudon we Francji artysta zaprosił: saksofonistów Sylwestra Ostrowskiego i Viktora Tótha z Węgier, holenderskiego basistę Jorisa Teepe, mieszkających we Francji Amerykanów - pianistę Bobby’ego Few i perkusistę Johna Betscha. Osiem nowych kompozycji z "To Whom it May Concern" brzmi przejmująco, słucham ich w skupieniu, by nie uronić żadnej nuty, bo każda jest ważna.
Indygo Records