Joel Ross to potrafi , ale jego domeną jest ekspresja, rytm i narracja. Swą muzyką opowiada historie. Przyznaje, że wibrafon jest instrumentem, który lubi… najmniej. – Mam ambiwalentny stosunek do wibrafonu, to zimne, metalowe pręty. Naprawdę trudno wydobyć z nich ekspresję. Gra jest dla mnie wyzwaniem.
W opisie albumu znajdziemy teksty biblijne, do których nawiązują kolejne kompozycje. Muzyka Rossa niesie przesłanie nadziei i miłości, tworzy przestrzeń do medytacji nad znaczeniem ofi ary, która defi niuje wiarę w Chrystusa, wzywa do kochania Boga i bliźnich.
"Gospel Music" jest odważnym przykładem głoszenia "Dobrej nowiny" w muzyce. – Pochodzę z kościoła afroamerykańskiego w Chicago i gram muzykę gospel – podkreśla Ross. Jego zespół Good Vibes tworzą: Josh Johnson – saksofon altowy, Maria Grand – saksofon tenorowy, Jeremy Corren – fortepian, Kanoa Mendenhall – kontrabas i Jeremy Dutton – perkusja. To intrygujący i ambitny album.
Blue Note/Universal