Miała to szczęście, że na początku kariery zaprosił ja na tourne sam Antonio C. Jobim, a potem dzieliła scenę z plejadą jazzowych znakomitości. Jej najnowsza płyta uświadamia, jak fascynujące są jej koncerty.
To uwiecznione na krążku wydarzenie miało miejsce w audytorium SF Jazz Center w San Francisco, a śpiewającej i grającej na fortepianie artystce towarzyszyli znakomici kompani: gitarzysta Leandro Pellegrino, kontrabasista Marc Johnson oraz perkusista Refael Barata.
Otwierając występ słynnym tematem "Brasil", zostaliśmy wprowadzeni w kołyszący klimat brazylijskiej bossa novy, mimo że introdukcja utworu była całkiem stonowana. Potem, przy rzęsistym aplauzie publiczności Elias wykonała z niebywałą lekkością wiązankę brazylijskich przebojów.
To ciekawe, że nie posiada ona specjalnie mocnego głosu, jednakże jej narracyjny styl wokalny podparty celnym fortepianowym akompaniamentem jest na tyle sugestywny, że czujemy się przeniesieni w myślach w wir samby na bulwarach Rio de Janeiro.
Candid