W styczniu tego roku Maurizio Pollini obchodził swoje 70. urodziny. To o nim - po pierwszym etapie VI Konkursu Chopinowskiego w 1960 r. - Artur Rubinstein powiedział: "On już teraz gra lepiej od kogokolwiek z nas - jurorów". A warto przypomnieć, że oprócz Rubinsteina, w jury zasiadali wówczas Stefan Askenaze, Mieczysław Horszowski, Henryk Neuhaus i Henryk Sztompka.
Były to słowa nieco na wyrost, wyraz kurtuazji i skromności jednego z najwybitniejszych pianistów XX wieku. Tym niemniej należy zauważyć, że Pollini nie tylko bezdyskusyjnie zwyciężył w Konkursie (choć zagrażała mu Irina Zarickaja mająca jedną, ale znaczącą przewagę nad Włochem, była obywatelką ZSRR! ), ale zrobił światową karierę, mimo problemów zdrowotnych, i ma na swym koncie mnóstwo wspaniałych nagrań.
Znajdują się na nich utwory tak różnych kompozytorów jak Bach, Mozart i Prokofiew czy Beethoven, Schumann i Strawiński. Znakomita i urozmaicona jest przede wszystkim dyskografia Polliniego, obejmująca utwory Chopina. Nokturny, walce, sonaty, ballady, polonezy... A wszystko przemyślane, opracowane w najdrobniejszych szczegółach, intelektualnie wyważone, a zarazem porywające i ekspresyjne. Posłuchajmy nowej płyty. Tak grają tylko mistrzowie.
Stanisław Bukowski
Deutsche Gramm ophon 2012