Ona przyszła prosto z chmur

BUDKA SUFLERA
Ona przyszła prosto z chmur

Pop
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Giganci polskiej muzyki rockowej, grupa Budka Suflera, zdecydowała się na kompaktową reedycję dwudziestu albumów – od debiutanckiego "Cienia wielkiej góry" po ostatni "Zawsze czegoś brak" z ubiegłego roku. Cieszą zwłaszcza te starsze płyty, które pokazują Budkę z zupełnie innej, niekomercyjnej strony. Jednym z moich ulubionych albumów lubelskiej grupy jest "Ona przyszła prosto z chmur" z 1980 r.

Giganci polskiej muzyki rockowej, grupa Budka Suflera, zdecydowała się na kompaktową reedycję dwudziestu albumów – od debiutanckiego "Cienia wielkiej góry" po ostatni "Zawsze czegoś brak" z ubiegłego roku. Cieszą zwłaszcza te starsze płyty, które pokazują Budkę z zupełnie innej, niekomercyjnej strony. Jednym z moich ulubionych albumów lubelskiej grupy jest "Ona przyszła prosto z chmur" z 1980 r.

Płyta powstała w okresie, kiedy obowiązki wokalisty przejął Romuald Czystaw. Jego łagodny śpiew doskonale pasował do budkowego "progresywnego rocka". W nagraniach słychać fascynację Genesis, podobać się może kolorystyka brzmienia, różnorodność kompozycji i ich przebojowość. To tu znalazły się takie szlagiery, jak tytułowy utwór "Słońca jakby mniej", "Tyle z tego masz" i "Sekret". Wznowienia mają dokładnie taką samą szatę graficzną jak wydania winylowe. Nie kombinowano zbytnio przy brzmieniu, zachowując oryginalne miksy. Dobrze, że fani, mający często sentymentalny stosunek do nagrań, otrzymali płyty w wersji, jakiej je zapamiętali.


BSP /empik

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo