Pozycja: head
Styl: naked outline
Pozycja: head
Styl: naked outline
Pozycja: head
Styl: naked outline
Pozycja: head
Styl: naked outline
Pozycja: head-bottom
Styl: naked outline
Pozycja: head-bottom
Styl: naked outline
Pozycja: body-top
Styl: naked outline
Pozycja: body-top
Styl: naked outline
Sounds From Nowheresville

THE TING TINGS
Sounds From Nowheresville

Pop
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

"Sounds From Nowheresville" – to niestety album, który świetnie wpisuje się w znaną wszystkim muzykom i recenzentom konwencję "syndromu drugiej płyty". The Ting Tings traci gdzieś swój dawny charakter, tworząc płytę nie tyle słabą, co po prostu o wiele gorszą od debiutu, który był bez wątpienia "wysoko zawieszoną poprzeczką".

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł

Czteroletnia przerwa to zdecydowanie wystarczający czas, żeby nagrać porządny materiał. Brakuje jednak energii, która porywała na "We Started Nothing". Nowe dzieło duetu Katie White i Julesa De Martino to kompozycje bardziej eksperymentalne, łączące w sobie tytułowe "dźwięki znikąd" z potencjałem The Ting Tings, który, niestety, odszedł gdzieś na drugi plan. Płyta ma swoje lepsze momenty, takie jak "Hang It Up" utrzymane w klimacie Beastie Boys czy też zaśpiewany z dużą mocą "Guggenheim".

To jednak już nie to samo, co porywający debiut. "Sounds From Nowheresville" może do końca nie rozczarowuje, ale zespół zdecydowanie przyzwyczaił fanów do lepszej formy i po tak długim okresie mogliśmy się spodziewać czegoś znacznie lepszego.

M. Kubicki
Sony

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo