Migracje

MELA KOTELUK
Migracje

Pop
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Dwa lata temu albumem "Spadochron" spadła na ziemię niczym istota z innej cywilizacji. Swoją wrażliwością i wyczuciem w kreowaniu łagodnych dźwięków oczarowała słuchaczy i zdobyła ich sympatię.

Jej druga płyta jest o wiele staranniej zrealizowana, bardziej wyważona i dojrzała. Liryka i muzyka uzyskały tu wręcz perfekcyjne zespolenie. Mela Koteluk zabiera nas do swojego świata zbudowanego na kontrastach. Z jednej strony mamy do czynienia z tekstowym realizmem, z drugiej - z abstrakcją. Z jednej mamy brzmieniowy minimalizm, z drugiej - instrumentalne bogactwo.

Obok gitar elektrycznych i akustycznych oraz klawiszy usłyszymy tu wyszukane i kojące dźwięki klarnetu, saksofonu, fletu, wiolonczeli czy bardzo rzadkiego instrumentu w kształcie przypominającego UFO o nazwie hang drum.

Nad całą tą materią czuwał producent Marek Dziedzic (Sorry Boys, Ballady i Romanse). Szczególnie wpadają w ucho dynamiczne piosenki "Żurawie origami", "Fastrygi" i tytułowe "Migracje". To kawał znakomitego babskiego popu w duchu Tori Amos, Kate Bush i naszej Nosowskiej.


POMATON/WARNER

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo