Wzięcie odpowiedzialności na własne barki okazało się właściwym posunięciem. "Dom z ognia" zbiera wszystko, co najlepsze w dorobku Basi, a nawet daje słuchaczowi jeszcze więcej. Artystka stała się zdecydowanie odważniejsza w wyrażaniu swoich myśli.
"Dom z ognia" to nie tylko zbiór osobistych piosenek, ale także mnóstwo brzmieniowych smaczków. Choć to bardzo różnorodny materiał, to dla tworzonej przez artystkę muzyki idealnie pasuje określenie avant pop. Decyduje o tym delikatna, bardzo kobieca aura piosenek nasyconych klawiszowymi brzmieniami.
Alternatywny rock miesza się tu z filmowymi klimatami, skandynawskim chłodem, brzmieniami retro, można nawet doszukać się także odniesień do twórczości francuskiego mistrza Serge`a Gainsbourga. Piosenki Basi Wrońskiej mają naturalną i zwiewną melodykę, doskonale się ich słucha. Choć to dopiero początek roku, to warto pamiętać o tym albumie w podsumowaniach.
KAYAX
Marek Dusza
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy, m.in. Tonym Bennettem, Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Methenym, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Marcinem Wasilewskim i Włodkiem Pawlikiem, Davidem Cheskym, Cassandrą Wilson, Norah Jones i Patricią Barber. To również audiofil, który promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.
Zobacz artykuły autora