Lo Moon

LO MOON
Lo Moon

Electro pop

  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje płyt tego wykonawcy

Wśród wykonawców grających electro pop muzyka Lo Moon lśni najjaśniej. Tak mogłaby grać grupa Talk Talk, gdyby istniała po dziś dzień. Eteryczny, nieco płaczliwy i krystalicznie czysty wokal Matta Lowella brzmi łudząco podobnie do Marka Hollisa. To śpiew nadaje klimat całej produkcji. Wsparty przez hipnotyzujący rytm i leniwie budowane napięcie przenosi słuchacza w niemal niebiańskie rejony.

Muzyka Lo Moon bliska jest dokonaniom noworomantycznych grup lat 80., skandynawskich melancholików z Sigur Ross na czele i nowym wykonawcom ocierającym się o? taneczne brzmienia, jak choćby London Grammar i The xx. Producentami debiutanckiego krążka tria są Chris Walla (Death Cab For Cutie) i Francois Tetaz (Gotye), a wśród gości na płycie znaleźli się muzycy nagrodzonej w tym roku Grammy grupy The War On Drugs: Adam Granduciel i Charlie Hall.

Ciekawostką jest to, że gitarzystą Lo Moon jest Samuel Stewart, syn Dave`a Stewarda z Eurythmics. Zakochałem się w tej płycie od samego początku. Z pozoru mroczne i dołujące utwory rozjaśnia analogowa elektronika i wciągające melodie, od których trudno się uwolnić. Lo Moon wypełniają lukę pomiędzy banalnym tanecznym popem i często nazbyt wydumanym alternatywnym rockiem.

Grzegorz Dusza
SONY MUSIC

Audio - październik 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Od głośników bezprzewodowych za 3 tysiące do high-endowych kolumn za 30 tysięcy; od amplitunerów wielokanałowych za 3 tysiące do wzmacniaczy lampowych za 30 tysięcy... Każdemu polecamy dokładnie to, czego szuka i na co go stać, a wszystkim - dobre testy, które ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj